Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Józef Chełmoński. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Józef Chełmoński. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 15 lipca 2010

Cztery pory roku. Zima (1)




Post opublikowany pierwotnie w Salonie 24 [21-01-2010]:











"Fantazja styczniowa"

Biało biało
Głęboko wysoko
Prawie już się stykają
Zaspy i obłoki
- Cóż, styczeń…
Jak nie spojrzysz przez okno
Biały szkwał światem idzie
Zaciągnięty horyzont
szeroko

A tu w oczach zachwycenie
Srebrna zamieć - olśnienie
Od źrenicy do źrenicy
- No styczeń…

U framugi okiennej stań rychło
Ze mną patrz synchronicznie
- Chryzantemy i lilie
Mróz na szybie jak wije
Tnie z fantazji przeczystej
nam
Srebrno - szkliste przejrzyste
Czarodziejstwo to zwykłe
Zwykłe , może niezwykle
Z czarodziejstwem tak zwykle
Kiedy styczeń jest styczniem
I herbata, gdy jaka ?
- Wonność z dalekiego świata
Mocnym łykiem podbita
Więc namiętnie gorąca
Z okowitą gdy pita
I niedziela , cóż ona?
- Leciuteńko wstawiona
Jak muzyka Mozarta
Rozmarzona
Upływa…
W tej Fantazji Przyokiennej
(„Przyokienno – Styczniowej’’)
- W styczniu bywa
Tak bywa …
I gdy jeszcze ktoś obok
Lub na odwrót - a przy „ ktosiu ” , no kto ?
- Świat za szybą drży cały
- W turbulencji śnieżno białej
A tu w głębi ciepły piec
Cichy port…
No i …
- No i co ?...

--Leszek Długosz




J.Chełmoński, "Sójka", 1892 r., olej na płótnie, 173 x 138 cm, Muzeum Narodowe w Warszawie




J.Chełmoński, "Zachód słońca zimą", 1901 r., olej na płótnie, 47 x 71 cm, Muzeum Narodowe w Warszawie



J.Chełmoński, "Zima. Dworek o zmierzchu", 1906-1907, olej na płótnie, 64 x 97,8 cm, Muzeum Śląskie w Katowicach



J.Chełmoński, "Napad wilków", 1883 r., olej na płótnie, 55 x 80 cm, Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie



J.Chełmoński, "Noc na Ukrainie", 1877 r., olej na płótnie, 69 x 129 cm, Muzeum Narodowe w Warszawie




J.Chełmoński, "Krzyż w zadymce", 1907 r., olej na płótnie, 137 x 106 cm, Muzeum Narodowe w Warszawie





poniedziałek, 12 lipca 2010

Klangor odlatujących żurawi i... :/




Post opublikowany pierwotnie na Salonie 24 [16-10-2009]:











Żurawie są w zasadzie roślinożerne, żywią się korzonkami, bulwami, młodymi pędami bagiennych roślin, a także uprawnych zbóż i roślin motylkowych. Ptaki te podczas wędrówek zatrzymują się na żer w stałych, wykorzystywanych nieraz od stuleci miejscach. Wiele z nich ma rangę chronionych ostoi lub rezerwatów. Opisy wędrujących stad żurawi można znaleźć już w Starym Testamencie oraz w innych starożytnych źródłach. Te duże, a mimo to eleganckie, ptaki znane są ze swych tańców, charakterystycznych głosów - klangoru - oraz zwyczaju wędrowania w "V" - kształtnych kluczach.

"Nasz" gatunek żurawia gniazduje w płn.-wsch. Europie i w Azji. Większość ptaków gnieżdżących się na zachodzie zasięgu, w krajach nadbałtyckich, wędruje jesienią w kierunku płd.-zach., do Hiszpanii i południowej Portugalii. Część z nich wraz z płn. Skandynawii i zachodniej Rosji leci na płd.-wschód, do Turcji, gdzie niektóre zimują; inne kontynuują wędrówkę do Iraku i Iranu lub jeszcze dalej: do Egiptu, Sudanu lub Etiopii.


O migracji żurawi dowiedziano się najwięcej, gdy pewnej wiosny jedno ze stad wędrujących przez Szwecję było przez długi czas śledzone przez radary i samolot. Ptaki te bardzo chętnie wykorzystują technikę szybowcową. Podczas przelotu przez Bałtyk obserwowane żurawie były zmuszone lecieć cały czas lotem aktywnym, gdy tylko jednak osiągnęły południowe wybrzeża Szwecji, natychmiast zaczęły wykorzystywać prądy wstępujące. Krążąc blisko siebie ptaki najpierw osiągały wysokość 500 - 2000 m. Ze szczytu "komina powietrznego" rozpoczynały następnie szybowanie w kierunku północnym, odbywane już w szyku dwuramiennego klucza. Przy złej pogodzie żurawie stosowały również wytrwale lot aktywny. Podczas szybowania, przerywanego co pewien czas uderzeniami skrzydeł, prędkość wędrówki stada wynosiła 67 km/h. Uwzględniając jednak czas poświęcony na krążenie i nabranie wysokości przeciętnie ptaki przemieszczały się w tempie 50 km/h. Spadek prędkości rekompensowany był przez oszczędności w wydatkowaniu energii.


Podobnie ciekawe obserwacje wędrujących żurawi stepowych pozwoliły stwierdzić, ze większość tych ptaków, gniazdujących na Syberii, udając się na zimowiska do Indii musi pokonać Himalaje. Ptaki starają się co prawda wykorzystywać wszelkie niżej położone przełęcze, muszą jednak lecieć na wysokości co najmniej 4000 m n.p.m. Czasami wędrują nawet znacznie wyżej, by móc wykorzystać silne, sprzyjające wiatry.


[Atlas wędrówek ptaków, red. J. Elphick, Państwowe Wydawnictwo Rolnicze i Leśne, Warszawa1996, ss. 100-101]



"Żurawie o poranku", Józef Chełmoński, olej na płótnie, 1913, 102,5 x 180 cm, własność prywatna -



"Powitanie słońca. Żurawie", Józef Chełmoński, olej na płótnie, 1910, 105 x 176 cm, Muzeum Sztuki w Łodzi -




Żuraw (Grus grus)

Rząd ten obejmuje kilkadziesiąt gatunków ptaków, z czego w faunie polskiej reprezentowany jest wyłącznie przez żurawia zwyczajnego (Grus grus). Występujący dziś wyłącznie w stanie dzikim, nielicznie i w znacznym rozproszeniu, objęty ochroną gatunkową żuraw zwyczajny był jeszcze w wieku XVI ptakiem na tyle pospolitym, że chowanym (dla ozdoby) wraz z ptactwem domowym w gospodarstwach szlacheckich.^ Powszechnie także łowiono dzikie żurawie dla "pierza i mięsa" - sieciami, dla myśliwskiej uciechy - sokołami. by jednak czujnego oraz ineligentnego ptaka przywieść do sieci, należało go przez dłuższy czas wnęcać, sypiąc mu przed siecią ulubione ziarno (pszenicę, tatarkę, groch). Ale i te sposoby nie zawsze okazywały się skuteczne, czego potwierdzenie odnajdujemy w przysłowiu Żuraw grykę zjadł, bocian w sidło wpadł. Stanowi ono - wyartykuowaną pośrednio - pochwałę żurawiej przezorności i sprytu,¹ które to cechy, obok czujności, konstytuują obraz żurawia w wymiarze kulturowym.


Atrybut czujności jest kulturowym wyobrażeniem żurawia skojarzony najsilniej i ma najgłębsze zakorzenienie w tradycji. Wyraża go wizerunek stojącego na jednej nodze ptaka, a w drugiej (podkurczonej) trzymającego kamień. Pojawia się on już wśród średniowiecznych godeł i znaków herbowych, często z dołączoną u spodu inskrypcją łacińską: ut alii dormiant (aby inni spoczęli). Rycina przedstawiająca trzymającego kamień żurawia zdobi stosowny rozdział w pierwodruku "Myślistwa ptaszego" (1584), a o tej żurawiej osobliwości "słyszał" też Rej:


Ale też słyszę, kiedy śpi, dzierży w nodze kamień,
Aby, gdy mu upadnie, obudził się za niem.²


Literackie w swej genezie wyobrażenie, zanotowane już u Pliniusza, upowszechniło się bynajmniej nie tylko w literaturze i kulturze wysokoartystycznej. Występuje bowiem również w licznych przekazach folklorystycznych, notowanych na całym obszarze ziem polskich. A oto co na ten temat pisał anonimowy autor w galicyjskim "Łowcu": Nie mniej ciekawą jest rozpowszechniona po wszystkich okolicach opowieść gminna, że gdy stado podczas wędrówki spoczywa w nocy, wtedy jeden z żurawi musi czuwać i zabrawszy miejsce na wzgórku, stoi na jednej nodze, w drugiej trzymając kamyk, aby nie zasnąć i w razie niebezpieczeństwa krzykiem dać hasło ostrzegające dać towarzyszom (1899, s. 173).³


Tak więc w kręgu tej właśnie tradycji upatrywac należy motywacji dla przysłów w rodzaju: Czujny jak żuraw; Wyciągnął szyję jak żuraw; Czuwać niby żuraw; Stać na straży jak żuraw.


Przylatujący w marcu i kwietniu żuraw jest w przysłowiach polskich zwiastunem wiosny i sygnałem do rozpoczynania różnorakich zajęć gospodarskich: Wczesne kaczki z żurawiami znakiem wiosny i ciepłami; Na święty Józef [19 III] chłop wołami pochęka, a żuraw sobie pokrzęka; Kiedy żurawie wysoko latają, prędko się ludzie wiosny spodziewają; Jak przylecą żurawie, bierz się do grochu prawie (mozna było paść na trawie, mozna ryby łapać w stawie).


Z zewnętrznych atrybutów żurawia w przysłowie weszły szyja i nogi: Ma szyję jak żuraw; Wyciągnął szyję jak żuraw; Znać żurawię z szyi; Ma nogi jak żuraw.



_______________________________________



^Por. np. charakterystykę żurawia u Reja: "Żuraw doma chowany, wolno sobie chodzi, Na owego dziwoczka każdy z kijem godzi" ("Zwierzyniec" s. 243). Jeszcze w końcu XVIII w. pisze ks. Kluk, iż "młodych żurawiów, zwłaszcza karmionych, mięso ma być dobre i smaczne" (dz. cyt. t. 2 s. 253). Określenie "zwłaszcza karmionych" odnosi się oczywiście do ptaków hodowanych.

¹Nieprzypadkowo Cygański doświadczone żurawie nazywa "lisami" (dz. cyt. s. 217)

²"Zwierzyniec" s. 243. O zurawiach trzymajacych kamienie wczasie lotu wspomina ks. F. Birkowski: "Żurawie dla słabości ciał, gdy się po powietrzu jak łódki wahają od wiatru poruszone, w pazurach kamień trzymają i tak się ratują w lataniu swoim" ("Kantymir Basza porażony albo o zwycięstwie z Tatar... w r. 1624", Warszawa 1624, cyt. za: Linde, dz. cyt. t. 6 s. 211)

³"Do mało znanych przesądów, jakie o żurawiu przetrwały dotąd u ludu naszego, należy wróżba, iż jeżeli stado żurawi przeleci ponad wojskiem będącym w marszu lub na ćwiczeniach, to wojna nastąpi niebawem." (S. Ulanowska: "Żuraw", "Kurier Warszawski", 1886, nr 108)
[Władysław Dynak, "Łowy, łowcy i zwierzyna w przysłowiach polskich", ss. 249-252, Towarzystwo Przyjaciół Polonistyki Wrocławskiej, Wrocław 1993]














Eurazja (żuraw, żuraw mandżurski, żuraw biały, żuraw stepowy)


Żuraw (Grus grus)
rozpiętość skrzydeł: 2,2 - 2,45 m
masa ciała: 4 - 7 kg
zasięg gniazdowania: płn.-wsch. Europa i Azja
okres pobytu na terenach lęgowych: IV-X
areał zimowy: płd. Portugalia i Hiszpania, Maroko, Tunezja, Turcja, Irak, Iran, Egipt, Etiopia, Sudan
okres przebywania na zimowisku: XI-III
długość wędrówki: 2000 - 6000 km














►opowieść filmowa na motywach japońskiej tradycji ludowej.


Żuraw mandżurski (Grus japonensis)
rozpiętość skrzydeł: 2,3 - 2,5 m
masa ciała: 6 - 9 kg
zasięg gniazdowania: wsch. Rosja, płn.-wsch. Chiny, os. Japonia
okres pobytu na terenach lęgowych: IV-X
areał zimowy: Korea, płn. Chiny
okres przebywania na zimowisku: XI-III
długość wędrówki: 1000 - 2000 km
charakterystyka osobnika dorosłego: białe upierzenie, czarne pióra na obrzeżach skrzydeł, czarna szyja i czarne nogi



Żuraw biały (Grus leucogeranus) - stosunkowo rzadko występujący, ok. 3000 osobników
rozpiętość skrzydeł: 2,3 - 2,6 m
masa ciała: 5 - 8,5 kg
zasięg gniazdowania: wsch. Rosja
okres pobytu na terenach lęgowych: IV-X
areał zimowy: Chiny, Iran, Indie
okres przebywania na zimowisku: XI-III
długość wędrówki: 4000 - 5000 km
charakterystyka osobnika dorosłego: upierzenie całkowicie białe, brak charakterystycznej dla większości żurawi czerwonej czapeczki, głowa od nasady dzioba po linię nieco za okiem - pomarańczowa (ciemnożółta), nogi ciemnożółte.



Żuraw stepowy (Anthropoides virgo)
rozpiętość skrzydeł: 1,65 - 1,85 m
masa ciała: 2,2 - 3 kg
zasięg gniazdowania: wsch. Rosja
okres pobytu na terenach lęgowych: IV-X
areał zimowy: Indie, Chiny
okres przebywania na zimowisku: XI-III
długość wędrówki: 1500 - 4500 km
charakterystyka osobnika dorosłego: upierzenie w większości białe, obrzeża skrzydeł, głowa, szyja, pierś, nogi - czarne, brak charakterystycznej dla większości żurawi czerwonej czapeczki.










Ameryka Północna (żuraw kanadyjski, żuraw krzykliwy)

Żuraw kanadyjski (Grus canadensis)
rozpiętość skrzydeł: 1,8 - 2,1 m
masa ciała: 2,9 - 5,8 kg
zasięg gniazdowania: Ameryka Płn.
okres pobytu na terenach lęgowych: III-XI
areał zimowy: południe Ameryki Płn.
okres przebywania na zimowisku: XII-II
długość wędrówki: 0 - 4000 km
charakterystyka osobnika dorosłego: upierzenie białoszare z rdzawym przebarwieniem szyi i skrzydeł, nogi ciemne



Żuraw krzykliwy (Grus americana) - bardzo rzadki, w IV 2007 na wolności żyło 340 osobników, w zamkniętych obszarach ochronnych 145 osobników
rozpiętość skrzydeł: 2 - 2,3 m
masa ciała: 6,4 - 7,3 kg
zasięg gniazdowania: Ameryka Płn.
okres pobytu na terenach lęgowych: III-XI
areał zimowy: południowa Ameryka Płn.
okres przebywania na zimowisku: XII-II
długość wędrówki: 4000 km
charakterystyka osobnika dorosłego: upierzenie całkowicie białe, nogi czarne




















Jak widać są różne rodzaje i gatunki żurawi: (Grus grus), żuraw mandżurski (Grus japonensis), żuraw stepowy (Anthropoides virgo), żuraw biały(Grus leucogeranus), żuraw kanadyjski (Grus canadensis), żuraw krzykliwy (Grus americana), żuraw lunaparkowy (Grus caruselus), czy wreszcie żuraw budowlany (Grus budovlanus). Różnie też objawia się miłość żurawi do siebie i człowieka do żurawi... Odlatujące żurawie, dziś o świcie zabrały ze sobą (wbrew jego woli) @Kapusia Puchatka vel Misia Kolabora wraz z jego bliższą i dalszą rodziną... O czym z przykrością donoszę...

"Uwolnić @Kapusia Puchatka vel Misia Kolabora!"

Miś Kolabor odleciał w bliżej nieznanym kierunku :/










Dwa olejne obrazy Józefa Chełmońskiego o tym samym tytule:
1/ "Odlot żurawi",1870 r., 44 x 58 cm, Muzeum Narodowe w Krakowie
2/ "Odlot żurawi", 1871 r., 41,5 x 57,5 cm, własność prywatna


niedziela, 11 lipca 2010

"Ale co tam! Przecież taka jesień złota, niechaj trwa..."




Post opublikowany pierwotnie na Salonie 24 [1-10-2009]:



W tym roku, zmiana czasu letniego DST na czas zimowy nastąpi w nocy z soboty na niedzielę 25/26 października. Cofamy wskazówki zegara z godziny 3:00 na 2:00. ►www.zmianaczasu.pl/
Pięć starych piosenek... cztery jesienne pejzaże... gorąca czekolada i grzane wino...


"Barwy jesieni" ►[Czerwone Gitary, muz. S.Krajewski, sł. B.Loebl, M.Gaszyński, 1966]

Jesienne chmury znów pędzi wiatr
W dalekie strony, w daleki świat.
Zielone drzewa, które chroniły nas,
W żółte kolory zamienił czas.

Dalekie ścieżki, po których ja
Błądziłem kiedyś w pogoni dnia
I kwiaty, które witały nas,
W żółte kolory zamienił czas.

Szeroką plażę i morza brzeg
Zakryje wkrótce głęboki śnieg.
Dziś tylko liście zdobią pusty las,
Na żółto drzewa maluje czas.




"Jesień idzie przez park" ►[Czerwone Gitary, muz.: K.Klenczon, słowa: B.Loebl, M.Gaszyński, 1968]

Jesień, liść ostatni już spadł.
Jesień, deszcz zmył butów Twych ślad.
Jesień idzie ku mnie przez park.

Wczoraj, minął miesiąc, jak list
Przyniósł mi listonosz, a dziś
Tylko nosi liście tu wiatr.

To, to radosny był dzień,
Gdy zapewniałaś mnie, że
Nic nie rozdzieli nas już,
Że co dzień list będziesz słać do mnie.

Jesień, liść ostatni już spadł.
Popatrz, plaża jak biały kwiat.
Zima idzie ku mnie przez park.

Szybko przyjdzie wiosna i żar,
Lato, i wakacje, i park,
W którym znajdę cienie wśród drzew.

Znów szybko miną nam dni,
Znów będziesz powtarzać mi,
Że nie rozdzieli nas nic,
Że co dzień list będziesz słać do mnie.

Jesień, znowu czekam na list.
Jesień, zamiast listu mam liść.
Jesień, z inną idę przez park...


Żywiec, park miejski (XVIII/XIX w., styl angielski) ►[foto: Paweł Strykowski]


"Ballada pasterska" ►[Czerwone Gitary, S.Krajewski, K.Winkler, K.Dzikowski, 1968]

Już w dolinach kwitnie głóg.
Niebem mknie żurawi klucz.
Zanim nocne mgły opadną,
Trzeba ruszać w stronę gór.

Znów się rozstać przyjdzie nam,
Już na hale owce gnam.
W noce ciche i bezchmurne
Będę gwiazdy liczył sam.

Snuje się ogniska dym,
Myśl wędruje razem z nim.
Leci z wiatrem, hen, do Ciebie
Jak żurawi klucz na niebie.

Gdy wśród gór uderzy grom,
Echo go poniesie stąd
Nad lasami, dolinami
Aż do sercu bliskich stron.

Już ogniska wygasł żar,
Bieli się popiołu garść.
Szumi gdzieś wezbrany strumień,
Księżyc chmury gna.

Gdy powracać przyjdzie z Tatr,
Będę gnał jak halny wiatr,
Tak jak stada chmur po niebie -
Żeby prędzej ujrzeć Ciebie.


Beskid Śląski, Równica (884 m n.p.m.) ►[foto: Paweł Strykowski]



"Dzień w kolorze śliwkowym" ►[słowa i muzyka: Leszek Długosz, 1980 r.]

Po czerni jeżyny
Po liściu kaliny
- Jesień, jesień już
Po ciszy na stawie
Po krzyku żurawi
- Jesień, jesień już
Po astrach, po ostach
To widać, to proste że
- Jesień, jesień już
I po tym że wcześniej
Noc ciągnie ze zmierzchem
- Jesień, jesień już

Ach, ten dzień w kolorze śliwkowym!
- Berberysu i głogu ma smak...
Stawia drzewom pieczątki
- Żeby było w porządku
Że już pora
Że trzeba iść spać...
A my tak - po kieliszku, po troszeczku
Popijamy calutki ten dzień
- Próbujemy nalewki
Z dzikiej róży, z porzeczki
Żeby sprawdzić - czy zima
To wypić się da?...
- To się w głowie nie mieści
Że tak szumi szeleści
Tak bliziutko, o krok, prawie tuż
Głębokimi rzekami, pachnącymi szuwarami
Idzie jesień
I prosto w nasz próg...
- Ale co tam! przecież taka jesień złota
Nie jest zła!
- Ale co tam! Przecież taka jesień złota
Niechaj trwa...

Po pustym już polu
Po pełnej stodole
- Jesień, jesień już
Strachowi na wróble
Już nad czym sie trudzić?
- Jesień, jesień już
I po tym że w górze
Wiatr wróży kałuże, tak
- Jesień, jesień już
I po tym że przecież
Jak zwykle, po lecie
- Jesień, jesień już

Ach, ten dzień w kolorze śliwkowym!
- Berberysu i głogu ma smak...
Stawia drzewom pieczątki
- Żeby było w porządku
Że już pora
Że trzeba iść spać...
A my tak - po kieliszku, po troszeczku
Popijamy calutki ten dzień
- Próbujemy nalewki
Z dzikiej róży, z porzeczki
Żeby sprawdzić - czy zima
To wypić się da?...
- To się w głowie nie mieści
Że tak szumi szeleści
Tak bliziutko, o krok, prawie tuż
Głębokimi rzekami, pachnącymi szuwarami
Idzie jesień
I prosto w nasz próg...
- Ale co tam! przecież taka jesień złota
Nie jest zła!
- Ale co tam! Przecież taka jesień złota
Niechaj trwa...




Ale jesień, to nie tylko przeloty ptaków, słońce, babie lato... grzyby, bukiety z suszonych kwiatów i liści, przetwory owocowe oraz paleta ciepłych barw...

"Ciągle pada" ►[Czerwone Gitary, muzyka: S.Krajewski, słowa: K.Dzikowski, 1974]
Ciągle pada...
Asfalt ulic jest dziś śliski jak brzuch ryby.
Mokre niebo się opuszcza coraz niżej,
Żeby przejrzeć się w marszczonej deszczem wodzie.
A ja,
A ja chodzę
Desperacko i na przekór wszystkim moknę.
Patrzę w niebo, chwytam w usta deszczu krople.
Patrzą na mnie rozpłaszczone twarze w oknie.
To nic...

Ciągle pada...
Ludzie biegną, bo się bardzo boją deszczu.
Stoją w bramie, ledwie się w tej bramie
mieszcząc.
Ludzie skaczą przez kałuże na swej drodze. A ja,
A ja chodzę
Nie przejmując się ulewą ani śpiesząc,
Czując jak mi krople deszczu usta pieszczą.
Ze złożonym parasolem idę pieszo. O, tak.

Ciągle pada...
Alejkami już strumienie wody płyną.
Jakaś para się okryła peleryną —
Przyglądają się jak mokną bzy w ogrodzie. A ja,
A ja chodzę
W strugach deszczu, ale z czołem podniesionym.
Żadna siła mnie nie zmusza i nie goni.
Idę niby zwiastun burzy, z kwiatkiem w dłoni.
O, tak...

Ciągle pada...
Nagle ogniem otworzyły się niebiosa,
Potem zaczął deszcz ulewny siec z ukosa,
Liście klonu się zatrzęsły w wielkiej trwodze.
A ja,
A ja chodzę
I nie straszna mi wichura ni ulewa,
Ani piorun, który trafił obok drzewa.
Słucham wiatru, który wciąż inaczej śpiewa.

Ciągle pada...
Nagle ogniem otworzyły się niebiosa,
Potem zaczął deszcz ulewny siec z ukosa,
Liście klonu się zatrzęsły w wielkiej trwodze.
A ja,
A ja chodzę
I nie straszna mi wichura ni ulewa,
Ani piorun, który trafił obok drzewa.
Słucham wiatru, który wciąż inaczej śpiewa.
A ja

A ja chodzę
Desperacko i na przekór wszystkim moknę.
Patrzę w niebo, chwytam w usta deszczu krople.
Patrzą na mnie rozpłaszczone twarze w oknie.
To nic...

Wreszcie na koniec, koniecznie coś na "rozgrzewkę":
~ Gorąca czekolada (na 4 małe porcje)

200 ml kremówki
150 ml mleka
100 g gorzkiej czekolady
szczypta chilli (pieprz cayenne)
W rondelku podgrzewamy mleko ze śmietanką, dodajemy połamaną czekoladę i szczyptę chilli i mieszamy do czasu, aż czekolada się rozpuści i dokładnie połączy z płynem. Gęstość czekolady można indywidualnie modyfikować, zmieniając proporcje składników.
Podajemy gorące w filiżankach do espresso.
~ "Wino grzane Anki" (na sześć porcji)

Butelka czerwonego półsłodkiego wina
1 i 1/2 laski cynamonu,
5 - 6 goździków,
5 - 10 dag cukru
Wino podgrzać z cynamonem, cukrem i goździkami, prawie do wrzenia.
Tuż przed podaniem przecedzić i rozlewać gorące.
Cynamon w lasce można zastąpić cynamonem w proszku.
"...Ale co tam! Przecież taka jesień złota, niechaj trwa..."





♦ Wybrane obrazy Józefa Chełmońskiego (ur. 7 listopada 1849 r. w Boczkach — zm. 6 kwietnia 1914 r.):









-ur. 18 czerwca 1941 r. w Zaklikowie (Zaklików /k. Sandomierza)
-zespół muzyczny utworzony 3 stycznia 1965 r. w Gdańsku-Wrzeszczu
-ur. 14 stycznia 1942 r. w Pułtusku — zm. 8 kwietnia 1981 r. w Chicago (USA)
-ur. 3 stycznia 1947 r. w Nowej Soli