Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Smoleńsk 2010. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Smoleńsk 2010. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 5 sierpnia 2010

Rodacy na Węgrzech oddali Hołd i Pamięć Ofiarom Katyńskim 1940-2010





Tatabánya. Aradi Vértanúk (Plac Aradskich Męczenników - 130 m na płd. od skrzyżowania ulic Rákóczi i Györi). 13 kopijników poświęconych trzynastu węgierskim generałom zamordowanych w 1849 r. przez władze Cesarstwa Austro-Węgier. Pomnikowe rzeźby wzorowane na starowęgierskich słupach nagrobkowych wykonał w 1998 r. artysta ludowy z Tata, Cs. Kiss Ernő (ur. 1929 r.). Współrzędne GPS: 47°35'34.41''N x 18°23'26.09''E




Tatabánya to 70-tys. miasto położone 55 km na zachód od Budapesztu. Jest to równocześnie najsilniejszy po stolicy ośrodek polonijny na Węgrzech. Tamtejsza polska społeczność lokalna postanowiła w 66. rocznicę Wybuchu Powstania Warszawskiego uczcić pamięć tragicznych Ofiar Katynia 1940 i Smoleńska 2010. W śródmiejskim parku, na pl. Aradskich Męczenników postawiono drewnianą kolumnę, wzorowaną na starowęgierskich słupach nagrobkowych.

Na podniośle patriotycznej uroczystości zabrakło oficjalnych przedstawicieli Polskiej Rzeczpospolitej. Ta haniebna ignorancja obecnych rządzących w zasadzie nie dziwi. Dla nich "polskość to nienormalność" (Tusk), a czczenie miejsc Pamięci Narodowej nazywają "pomnikomanią" (Zdrojewski).

Oto co pisze na temat uroczystości w Tatabánya pan Konrad Sutarski z Budapesztu:

Istnieje w Tatabányi plac Aradskich Męczenników (Aradi Vértanúk), ustanowiony na cześć przywódców antyhabsburgskiego zrywu węgierskiego lat 1848-49, bohaterów skazanych na karę śmierci po upadku powstania. Generałów zamordowanych w węgierskim wówczas mieście Arad przez aparat terroru cesarza Franciszka Józefa było ich trzynastu. Dlatego na tatabańskim placu - będącym właściwie śródmiejskim parkiem - znajduje się trzynaście wyrzeźbionych z drewna słupów pamiątkowych - wykonanych na wzór starowęgierskich słupów nagrobkowych, zwanych drzewcami kopijnymi (kopijnikami).
W tym to miejscu, nieopodal, postawiony został - i w niedzielę, 1 sierpnia 2010 r. odsłonięty - podobny, drewniany słup pamiątkowy, poświęcony polskiej podwójnej tragedii katyńskiej - 1940 i 2010 roku - pierwszy na Węgrzech, dzieło artysty ludowego z Tata, Ernő Cs. Kissa. Słup ten - podobnie jak trzynaście wcześniejszych - został wyrzeźbiony dystyngowanie, z pięknem umiaru. Głowica zakończona jest polską rogatywką wojskową, a na wysokości serca widnieje polski orzeł narodowy. U stóp pomnika trzepotały na wietrze, osadzone w ziemi, polskie i węgierskie chorągiewki.
Uroczystość zapoczątkowana została hymnami narodowymi Węgier i Polski, a przemówienia - organizatorów: przewodniczącego Samorządu Mniejszości Polskiej w Tatabányi dr Józsefa Zábráczkiego i przedstawiciela miejscowego Stowarzyszenia Ochronnego dr. Miklósa Petrássyego, a poza tym także dyplomaty węgierskiego - pracownika Ambasady RW w Warszawie radcy Imrego Molnára - koncentrowały się na problematyce II wojny światowej, katyńskiej zagłady oraz wielowiekowej przyjaźni polsko-węgierskiej.
Poświęcenia odsłoniętego pomnika dokonał tytularny kanonik miasta ks. László Nagy. Towarzyszyła świętu muzyka Chopina, Schuberta i Bacha, recytowane były wiersze katyńskie.
Licznie zgromadziła się ludność miasta, obecni byli przedstawiciele Polonii, obecne było także przedstawicielstwo Wojewódzkiego Garnizonu Wojska Węgierskiego i poczet sztandarowy historycznego polonijnego Legionu im. gen. Józefa Wysockiego.
-- Konrad Sutarski, Budapeszt, 3 sierpnia 2010


Tatabánya, 1-08-2010, niedziela, godz. 17:30. Pomnik Katyński. Kopijnik (drewniany słup pamiątkowy, wyk. Ernő Cs. Kiss), odsłonięty i poświęcony polskiej podwójnej tragedii katyńskiej - 1940 i 2010.  [foto: dr Zábráczki József]


Tatabánya. Uroczystość odsłonięcia Pomnika Katyńskiego, 1-08-2010, niedziela, godz. 17:30.    [foto: dr Zábráczki József]


Tatabánya. Pomnik Katyński. Kopijnik (kopjafa) - drewniany słup pamiątkowy, wyk. Ernő Cs. Kiss  ►foto 




Zaproszenie na uroczystości odsłonięcia i poświęcenia Pomnika Katyńskiego w Tatabánya, 1-08-2010, niedziela, godz. 17:30. W czerwonej ramce zaznaczony tekst wyryty na pomniku. [foto: dr Zábráczki József]


Samorząd Mniejszości Polskiej w Tatabánya (Węgry/Hungary)
Lengyel Kisebbségi Önkormányzat
2800 Tatabánya, Béla király körtér 57.

[przewodniczący: dr Zábráczki József]


czwartek, 22 lipca 2010

Czy wszyscy kochali Lecha Kaczyńskiego i obóz patriotyczny...?




Post opublikowany pierwotnie w Salonie 24 [26-04-2010]:



Z całą pewnością nie wszyscy... ale o wiele więcej, niż nam mówiono każdego dnia... Najpierw wróćmy do tych, którzy najprawdopodobniej nie kochali... i do tego namawiali:





Szczecin, 9-10-2007, Aleksander Kwaśniewski na konwencji LiD: "...Nie idźcie tą drogą, Jarosławie Kaczyński, Lechu Kaczyński [...] nie idźcie tą drogą..."








Meaconing?
MIJI (Meaconing, Intrusion, Jamming, and Interference), dosłownie: MWZZ (meaconing, włamanie, zagłuszenie, i zakłócenie). Meaconing to element walki elektronicznej polegającej na "przechwyceniu" fal radiowych identyfikujących rzeczywistą lokalizację celu (np. pasu startowego lotniska) z równoczesnym zafałszowaniem jego pozycji (zakłócenie i pozoracja: fikcyjne "wskazanie" celu zupełnie w innym miejscu).
Użycie meaconingu oraz "sztucznej mgły" tłumaczyłoby dziwne zachowanie doświadczonych pilotów wojskowego samolotu rządowego Tu-154M Lux, lot nr 101.



1/ (...) fragmenty samolotu pokazują, że samolot podchodząc do lądowania zboczył w lewo z właściwego kursu. Piloci zauważyli to, kiedy zobaczyli ziemię. - "On zrozumiał, że tu nie ma pasa startowego i nie będzie mógł wylądować. Ale czekał. Nie rozumiem dlaczego czekał i dalej szukał pasa. Dlaczego znalazł się tu. Nie rozumiem". Wojskowy pilot Aleksander Karoczik widział, jak podchodził do lądowania samolot Lecha Kaczyńskiego.


2/ Po ułamanych drzewach można, praktycznie z dokładnością do centymetrów, ocenić jak samolot tracił wysokości i jej nabierał. Prezydencki samolot leciał tak nisko, że zaczął zahaczać kadłubem o wierzchołki drzew, schodząc do wysokości zaledwie 2,5 metra, wówczas ściął fragment brzozy. Wtedy piloci zauważyli co się dzieje i rozpoczęli procedurę wznoszenia, ale niestety, na wysokości 4m od ziemi, Tu-154 uderzył skrzydłem w brzozę.


3/ "Praktycznie to tutaj rozbił się samolot. Tutaj została naruszona cała konstrukcja kadłuba. Uszkodzone skrzydło oderwało się, samolot stracił sterowność i dalej poruszał się w sposób niekontrolowany. Tu już nie było wyjścia z sytuacji...''' Przepraszam, za ewentualne błędy, ale dawno nie używałem jęz. rosyjskiego, a tłumaczenie robiłem "na szybko" [Borgs39 - internetowy komentator filmu YouTube]


Dopóki nie zostanie powołana międzynarodowa komisja d/s zbadania przyczyn tragicznej katastrofy wojskowego samolotu rządowego 10 kwietnia 2010 pod Smoleńskiem - będą się mnożyły przeróżne domysły. Nie jest prawdą, że Nasza Ojczyzna nie odczuje strat z tej tragedii (warto bacznie zwrócić uwagę, kto wypowiada takie opinie). Prawdopodobnie szczegółowych odpowiedzi na wiele pytań związanych z katastrofą nie poznamy już nigdy, ale swoistą odpowiedzią będą... wydarzenia najbliższych dni, tygodni i miesięcy.

Powszechnie wiadomo, że każdy prawy obywatel miłujący swoją ojczyznę (patriota) jest najgroźniejszą i w zasadzie jedyną przeszkodą dla jakiegokolwiek okupanta pragnącego zawładnąć JEGO krajem wraz z zasobami. Zasobami są także ludzie, używani do wszelkich prac fizycznych i umysłowych na rzecz zaborców, pod warunkiem odpowiedniej formacji ich świadomości. Do tego służy manipulacja i propaganda.

Jednostki, które nie poddają się manipulacji - są wykluczane.

Wiele wskazuje na to, że takiego wykluczenia dokonano w lasku katyńskim, w kwietniu 1940 r. Wymordowano około 25 000 wykształconych ludzi, którzy nie godzili się na jakąkolwiek współpracę z okupantem. Zostali zakwalifikowani rządowym rozkazem okupanta do wykluczenia ("Dla Polski nie ma miejsca na ziemi. [...] Również zasada samostanowienia musiałaby podyktować po II wojnie obecną wschodnią granicę w wypadku tak całkowitej przewagi zachodnich aliantów, że nie doszłoby do ugody w Jałcie. Polska oznaczałaby wąski pas wzdłuż Wisły, zbyt gęsto zaludniony, aby dawało to jakieś szanse. Żaden rząd zachodni nie wpadłby na taki pomysł jak Stalin, żeby wysiedlić miliony Niemców z ich wielowiekowych siedzib i oddać ten obszar Polakom. Tym samym rzec można, że Polska istnieje z woli i łaski Stalina." [Czesław Miłosz, "Rok myśliwego", 1991 r., s. 143]).

Wiele poszlak może wskazywać, że podobnie mogło się wydarzyć pod Smoleńskiem 10 kwietnia br. Katastrofa wojskowego samolotu rządowego była "na rękę" wrogom Polski. W jednym momencie zginęły elity Naszej Ojczyzny, Ci którzy strzegli ostatków naszej suwerenności.

Ciekawi mnie, kto był pomysłodawcą pochowania Pary Prezydenckiej Lecha i Marii Kaczyńskich na Wawelu. Myśl jak najbardziej chwalebna, jednak przestrzegałbym przed zbytnim hurra-optymizmem. Wczoraj, na witrynie prof. Jacka Trznadla natknąłem się na taki akapit:

"Jak wspaniale uzupełniają się elementy faszystowskie i sowieckie w proroczej wizji Orwella Rok 1984. A antysemityzm Stalina, obsesja antyżydowska? Każda zmiana tej władzy u nas uderzała w nutę patriotyczną, polską. Żeby się podbudować, nawiązywano nawet do tradycji marszałka Piłsudskiego, swoista nekrofilia: sprowadzić zwłoki Sikorskiego – nie udało się, to Mościckiego bodaj, a przedtem Norwida, a może Wierzyńskiego, może Lechonia? Umarli są już dobrzy. I na tym pseudopatriotyzmie faszyzm sowiecki wygrywa."

--Zbigniew Herbert w rozmowie z Jackiem Trznadlem, "Wypluć z siebie wszystko", 9 lipca 1985.

Wcale bym się nie zdziwił, gdyby pogrzeb Lecha i Marii Kaczyńskich na Wawelu świadomie wpisywał się w powyższą wypowiedź Zbigniewa Herberta.

Na tej samej stronie, 19 kwietnia br., prof. Jacek Trznadel wystosował list otwarty do premiera Donalda Tuska w/s powołania niezależnej, Międzynarodowej Komisji Technicznej dla zbadania przyczyn katastrofy. Jest już około 22 000 podpisów. Warto, by każdy, kto jeszcze nie zna tego listu, zapoznał się z treścią i podpisał (oraz powiadomił znajomych):

To dobrze, że los sprawił połączenie ofiar Katynia lat 1940 i 2010 poprzez symboliczny pogrzeb Pary Prezydenckiej Lecha i Marii Kaczyńskich w krypcie pod Wieżą Srebrnych Dzwonów. Baczmy jednak niezwykle uważnie, byśmy nie roztrwonili tych Ofiar na darmo, byśmy nie byli w przyszłości zmuszeni do jednej z najdramatyczniejszych i najsmutniejszych modlitw słowami Psalmu 137 - pieśni niewolników:



Magdalena Kania, "Nad rzekami Babilonu" (cover: Vox Eremi)


Ps 137, 1-6
"Nad rzekami Babilonu"
Nad rzekami Babilonu -
tam myśmy siedzieli i płakali,
na wspomnienie Syjonu.
Na topolach tamtej krainy
zawiesiliśmy nasze harfy.
Bo tam żądali od nas
pieśni ci, którzy nas uprowadzili,
pieśni radości ci, którzy nas uciskali:
"Zaśpiewajcie nam
jakąś z pieśni syjońskich!"
Jakże możemy śpiewać
pieśń Pańską
w obcej krainie?
Jeruzalem, jeśli zapomnę o tobie,
niech [o mnie] zapomni moja prawica!
Niech język mi przyschnie do podniebienia,
jeśli nie będę pamiętał o tobie,
jeśli nie będę przedkładał Jeruzalem
ponad największą moją radość


♦ ♦ ♦


Wczoraj była IV Niedziela Wielkanocna, zwana "Niedzielą Dobrego Pasterza":


Psalm 23
"Bóg pasterzem i gościnnym gospodarzem"
Pan jest moim pasterzem, nie brak mi niczego.
Pozwala mi leżeć na zielonych pastwiskach.
Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć,
przywraca mi życie.
Prowadzi mnie po właściwych ścieżkach
przez wzgląd na swoje imię.
Chociażbym chodził ciemną doliną,
zła się nie ulęknę,
bo Ty jesteś ze mną.
Twój kij i Twoja laska
dodają mi otuchy.
Stół dla mnie zastawiasz
wobec mych przeciwników;
namaszczasz mi głowę olejkiem;
mój kielich jest przeobfity.
Tak, dobroć i łaska pójdą w ślad za mną
przez wszystkie dni mego życia
i zamieszkam w domu Pańskim
na długie dni.



W Okresie Wielkanocnym, który potrwa jeszcze do Wniebowstąpienia Pańskiego (Zielone Świątki, w tym roku 23 maja) zamiast południowej modlitwyAnioł Pański odmawiamy:

"Regina coeli" (Królowo nieba)
Królowo nieba, wesel się, alleluja,
Albowiem Ten, któregoś nosić zasłużyła, alleluja,
Zmartwychwstał, jak powiedział, alleluja,
Módl się za nami do Boga, alleluja.

ojciec: Raduj się i wesel, Panno Maryjo, alleluja.
wierni: Bo zmartwychwstał Pan prawdziwie, alleluja.
Módlmy się: Boże, któryś przez zmartwychwstanie Syna Twego, Pana naszego Jezusa Chrystusa, świat uweselić raczył, daj nam, prosimy, abyśmy przez Matkę Jego, Najświętszą Maryję Pannę, radości żywota wiecznego dostąpili. Przez tegoż Chrystusa, Pana naszego. Amen.

Tę wyjątkowo piękną maryjną antyfonę jeszcze lepiej jest zaśpiewać:







Ojciec Święty Benedykt XVI w ostatnich dniach, w rozważaniach przed modlitwą i w pozdrowieniach po modlitwie, więcej niż zazwyczaj poświęca uwagi nam, Polakom. Warto się odwdzięczyć tym samym, bo nie ustaje agresywny atak na Papieża, bądźmy solidarni i podpiszmy się pod listem:




Watykan, 18-05-2009, Prezydent Lech Kaczyński na audiencji u papieża Benedykta XVI. Wizyta zakończona złożeniem kwiatów i modlitwą u grobu Jana Pawła II.



Pani Prezydentowa Maria Kaczyńska i Ambasador Królestwa Niderlandów w Polsce, Marnix Krop na uroczystości w Pałacu Prezydenckim 11 września 2008. Moment wręczania Pani Prezydentowej cebulki tulipana odmiany "Maria Kaczyńska" oznaczonej numerem 00001. 49 następnych cebulek, ponumerowanych, z certyfikatem oryginalności i hologramem zostało skierowanych na aukcję charytatywną. [foto: Kancelaria Prezydenta RP]



Podczas spotkania Pani Maria Kaczyńska złożyła podpis na obrazie autorstwa Adama Półtoraka, który przedstawia pole żółtych tulipanów, i który został namalowany specjalnie na Dzień Polski w czasie XIII Igrzysk Paraolimpijakich Pekin 2008. Obraz zawieziono do Pekinu, gdzie został podpisany przez polskich uczestników pekińskiej paraolimpiady, a następnie przekazany na aukcję, z której dochód przekazano na rzecz niepełnosprawnych sportowców. [foto: Kancelaria Prezydenta RP]


►PNOS Przedsiębiorstwo Nasiennictwa Ogrodniczego i Szkółkarstwa w Ożarowie Mazowieckim S.A. jest wyłącznym dystrybutorem w Polsce cebulki tulipana odmiany "Maria Kaczyńska".



Kraków, po południu, 18-04-2010. Nieprzebrane tłumy żegnających Polaków na wolno przejeżdżające karawany rzucały przeważnie żółte tulipany... (podobnie było tego samego dnia, w godzinach porannych na ulicach Warszawy). Kondukt żałobny z lotniska Balice na Rynek Główny, do Bazyliki Mariackiej. [foto: PAP/Radek Pietruszka]




Inne moje artykuły związane z Katyniem 1940 - 2010:

Puste krzesła (Katyń 2010)




Post opublikowany pierwotnie w Salonie 24 [15-04-2010]:



"Bohaterom - Ofiarom i Potomkom"



USA, stan New Jersey. Pomnik "Katyń 1940" odsłonięty 19-05-1991 r., z inicjatywy Stanisława Paszula i Józefa Płońskiego [proj. Andrzej Pityński]. Exchange Place - najbardziej prestiżowe i reprezentacyjne miejsce w Jersey City nad rzeką Hudson z panoramą na Manhattan, współrzędne GPS 40°42'58''N x 74°01'59''W [foto: Flickr, 12-04-2010] [inne zdjęcia pomnika: ►1, ►2, ►3 - to ostatnie, z 1997 r. na tle obecnie nieistniejących dwóch bliźniaczych wież Twin Towers World Trade Center]

►Katastrofa lotnicza w Smoleńsku [10-04-2010] - lista Ofiar - "Niedziela"


"Ogarniam myślą Ich..."
-- Leszek Długosz

Ogarniam Ich ostatnie chwile
- Od dalszej chwili myśl moja się odbija

Pojmany , w loch ciśnięty
- W oczach oprawcy może ile ?...
Powietrze szarpać ręką ?
W nieczułą ciemność krzyknąć imię ?

Ogarniam myślą Ich
Ogarniam myślą tamte Ich ostatnie chwile…

Ponad gniew, strach , wzgardę i bezradność
- Co może niemy bunt ?
Na końcu zawsze jednak woła Miłość

- Najdroższa, Synku, Mamo
- Boże…
Strzał… Ciemność
Myśl moja się odbija
- Od tamtej chwili, tam w Katyniu

Pomyśleć…
Oprawcy mówili językiem bratnim
- W mowie Tołstoja i Puszkina



Jan Paweł II (zm. 2005 r.) i kapelan Rodzin Katyńskich ks. prałat Zdzisław Jastrzębiec Peszkowski (zm. 2007 r.) przed Obrazem Matki Bożej Katyńskiej [płaskorzeźba Stanisława Białosa z Grzechyni, wg linorytu Anny Danuty Staszewskiej - "Pieta Katyńska", 1968-1972]. Watykan, 13-04-1996(?) foto: www.golgotawschodu.pl/





CD "Henryk Mikołaj Górecki:"Pieśń Rodzin Katyńskich"" EMI Classics 50999 2 36314 2 7 [rok 2008] - Krakowski Chór Akademicki Uniwersytetu Jagiellońskiego, Chór Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie, Chór "Psalmodia" Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie, Włodzimierz Siedlik - dyrygent, Elżbieta Towarnicka -sopran, Andrzej Białko - organy. 1/"Pieśń Rodzin Katyńskich" 4:34 - 2/"O Domina Nostra" 28:38 - 3/"Kantata" op. 26 na organy 13:51 - 4/"Totus tuus" 9:17 [projekt okładki Paweł Wroniszewski: guzik z munduru polskiego oficera - Muzeum Katyńskie, Warszawa] foto: zbigniewz




►Henryk Mikołaj Górecki, "Pieśń Rodzin Katyńskich", op. 81 na chór mieszany a capella, 2004, słowa Tadeusz Lutoborski (zm. 10-04-2010). Koncert Chóru Psalmodia Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie, dyryguje Marcin Wróbel, Norymberga 13-10-2009 r.



"Pieśń Rodzin Katyńskich"
-- Tadeusz Lutoborski
"Bohaterom - Ofiarom i Potomkom"
Jeszcze Polska nie zginęła,
póki Katyń żyje.
Póki pamięć losu Ojców
w naszych sercach bije.
Nie pogrążą jej wrogowie,
ani renegaci.
Bo nas polski Ojciec Święty
w miłość ubogacił.
I pójdziemy Dzieci Polskie
patryjotów szlakiem
Katyń wskaże nam kierunki
jak zostać Polakiem.
Jeszcze Polska nie zginęła.


Wstrząsającą w wyrazie "Pieśń Rodzin Katyńskich" skomponował Henryk Mikołaj Górecki w roku 2004 na prośbę i do tekstu Tadeusza Lutoborskiego, choć nie pierwszej próby – ale przepełnionego ideą patriotyzmu, dedykując ją: „Bohaterom – Ofiarom i Potomkom”.

"...[Pieśń] należy do najprostszych kompozycji Góreckiego, są w niej wiernie przywoływane hymniczne cechy "Totus tuus" i późniejszych utworów chóralnych. Jest ona również bardziej otwarcie patriotyczna, a wręcz polityczna, niż inne dzieła kompozytora.

Historia dokonanej z zimną krwią rzezi tysięcy polskich oficerów w rosyjskim lesie pod Katyniem była w Polsce przez dziesięciolecia tematem zakazanym. Związek Sowiecki oskarżał o tę zbrodnię hitlerowskie Niemcy i choć ogólnie wiedziano, że odpowiedzialność za nią ponoszą władze stalinowskie, rządy polskie od zakończenia II wojny światowej aż do odzyskania demokracji czterdzieści lat później posłusznie realizowały sowieckie zalecenia. Niemniej, zwłaszcza na początku lat osiemdziesiątych, na cmentarzach powstawały liczne kaplice ku czci pomordowanych, które władze zazwyczaj szybko usuwały.

Tragedia Katynia stała się tematem dzieł wielu polskich kompozytorów, w szczególności "Epitafium katyńskie" (1967) Andrzeja Panufnika i "Libera Me" (1984) z"Polskiego Requiem" Krzysztofa Pendereckiego. W porównaniu z nimi "Pieśń"Góreckiego jest stosunkowo oszczędna. Jej tekst opiera się na wierszu Tadeusza Lutoborskiego, w którym poeta przytacza początkowe słowa hymnu polskiego, następnie umiejętnie przekształcone: "Jeszcze Polska nie zginęła, póki Katyń żyje."Polacy, wezwani, by w swoich sercach nosić pamięć ojców, znajdują wsparcie i siłę w miłości "polskiego Ojca Świętego". W tym momencie muzyka, dotychczas ograniczająca się do niskich rejestrów i minorowej modalności, jedyny raz rozjaśnia się cieplejszym tonem, aby wybrzmieć dźwięcznym akordem Es-dur. W końcówce Górecki jeszcze raz przywołuje słowa polskiego hymnu narodowego."

[-- Adrian Thomas, 2008, przekład Barbara Kopeć-Umiastowska - z opisu płyty CD: Henryk Mikołaj Górecki "Pieśń Rodzin Katyńskich", EMI Classics 2008]




Śp. Tadeusz Lutoborski [Foto: Interia/Agencja FORUM]


Tadeusz Lutoborski (ur. 6.06.1926 r. w Warszawie – zm. 10.04.2010 r. w Smoleńsku) przewodniczący Stowarzyszenia Rodzina Katyńska w Warszawie (1995-2001), prezes Polskiej Fundacji Katyńskiej, profesor ekonomista. W Katyniu, w 1940 r. został zamordowany jego ojciec, Adam Lutoborski, ppor. rezerwy, oficer 46. pułku ułanów. Tadeusz Lutoborski zginął tragicznie w katastrofie samolotu prezydenckiego z polską delegacją na uroczystości w Lesie Katyńskim (10 kwietnia 2010).

Podczas uroczystości 17 września 2007 r. w Katyniu, tak opowiadał o Tadeuszu Lutoborskim syn:- Jako wieloletni przewodniczący warszawskiej Rodziny Katyńskiej był tu już wiele razy, ale zawsze - jak sam przyznaje - gdy na ścianie pokrytej metalowymi tabliczkami odnajdzie tę upamiętniającą jego ojca - ogarnia go wzruszenie, a do oczu cisną się łzy. Musi więc jej dotknąć, jakby głaszcząc. Tak samo robiło wielu innych przybyłych w poniedziałek do Katynia.

Na tych samych uroczystościach w 2007 r. Tadeusz Lutoborski o ppor. rez. Adamie Lutoborskim: - "Ojciec dobrze wiedział, że z wojny nie wróci. Był zaufanym oficerem ministra spraw zagranicznych Józefa Becka, który jeszcze przed wojną powierzył mu misję nawiązania nieformalnego kontaktu z ambasadą Francji, by przekazać im, że Polskę czeka wojna z Niemcami i że ZSRR też się w nią włączy - mówił PAP Lutoborski - Wie o tym od pracownika ambasady francuskiej, którego po wojnie spotkał w Paryżu i który mu to opowiedział."

Dziś - mówił śp. Tadeusz Lutoborski - istnieje ryzyko, że znowu nad Polską stworzy się podobny "most" jak wtedy. Dlatego o Katyniu trzeba mówić wszędzie, w Polsce i na świecie. [Wojciech Tumidalski, Money, 17-09-2007]

Jacek Różalski (►Metro, 8-04-2010), "Ojciec zdążył wysłać kartkę, na której napisał tylko: "Idziemy na wschód" - Tadeusz Lutoborski wspomina swego ojca, ppor. rez. Adama Lutoborskiego.

"Marzeniem Tadeusza Lutoborskiego było zbudowanie domu obok domu syna na działce przy Włodarzewskiej. Odebrano mu ją na mocy dekretu Bieruta, ale po wielu latach zmagań ją odzyskał. Rozważał też jednak sprzedaż działki - pieniądze chciał przeznaczyć na stworzenie w Wilanowie kopii grobów katyńskich." ►["Niedziela"]







Katyń: "Puste krzesła" [na jednym z nich miał siedzieć śp. Tadeusz Lutoborski] oraz niewygłoszone na uroczystości 70. rocznicy zbrodni katyńskiej 10 kwietnia 2010 r.: ►homilia śp. bp. Tadeusza Płoskiego i ►przemówienie śp. Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego [foto: Bartosz Kasznia w: Sejmik Zachodniopomorski]



Smoleńsk, fragment samolotu, 11 kwietnia 2010 [AFP Photo: Andrey Smirnov]






Smoleńsk, Katyń, Warszawa, Euronews, 10-04-2010.






"Modlitwa za Nich"
-- Leszek Długosz, kwiecień 2010

Boże daj siłę, pozwól wierzyć
Że ćwierć sekundy, i mniej jeszcze
Wcześniej choć i najmniejsze mgnienie
Zdążył tam Anioł miłosierny
Twój posłaniec
Osłonił Ich swym skrzydłem,wyrwał
Uniósł i przygarnął
Zanim runęli

Bo nie umiera tu na Ziemi
Duch sprawiedliwy, Wola prawa
Miłość czysta

Dla takiej wiary daj moc Panie
Że tam upadła w lesie katyńskim
Materia roztrzaskana tylko
A byli wzięci
Do Arki Twego Miłosierdzia
- Są ocaleni

Istoto licha
Lepianko człowiecza marna …wierzysz tak ?
- Wierzę Panie





"Katyń wskaże nam kierunki, jak zostać Polakiem"
-- Tadeusz Lutoborski
[zginął w katastrofie samolotu rządowego, Smoleńsk 10-04-2010]