Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Polska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Polska. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 27 lipca 2010

W nadchodzący weekend Polska będzie "pępkiem świata"




Post opublikowany pierwotnie w Salonie 24 [30-06-2010]:



Hillary Rodham Clinton: "Administracja Obamy jest głęboko zaniepokojona bezpieczeństwem dziennikarzy i obrońców praw człowieka w Rosji". M.in. wezwała Rosję do postawienia przed wymiarem sprawiedliwości urzędników odpowiedzialnych za ubiegłoroczną śmierć prawnika Siergieja Magnitskiego. [Telegraph, AFP, 25-06-2010]



Dostajemy w "prezencie" swoje pięć minut i nie wolno nam tego zaprzepaścić. Podobna sytuacja może się już nigdy nie powtórzyć.

Jeśli myślimy o jakimkolwiek powstrzymaniu dalszego wyniszczania Polski, to właśnie taka okazja, by temu realnie przeciwstawić się, nadarza się w nadchodzącą niedzielę. Przy wyborczych urnach.

Musimy wziąć udział w wyborach prezydenckich i poinformujmy o tym, kogo tylko możemy. Katolik ma sprawę znacznie ułatwioną, bo o obowiązku brania czynnego udziału w wyborach, przypomnieli 19 bm. biskupi na Konferencji Episkopatu Polski:

"W związku z wyborami prezydenckimi Pasterze Kościoła przypominają o odpowiedzialności za Polskę, która powinna się wyrazić m.in. przez udział w wyborach." [pkt 4.]

Nic dodać - nic ująć. Oczywiście w temacie sumienia katolika. Co do innych sumień - tak zdroworozsądkowo - to samo.

W dniach 2-4 lipca 2010 w 10. rocznicę Wspólnoty Demokracji (Community of Democracies), do Krakowa zjadą Ministrowie Spraw Zagranicznych całego świata. Będą rozmawiać o bieżących wyzwaniach demokracji. Jeśli dodam, że założycielami WD w 2000 r. byli Bronisław Geremek i Madeleine Albright, chyba nie trudno sobie wyobrazić, jaką demokrację mogą mieć na myśli. Sprawa jest warta poważnej i odrębnej notki, ale nie teraz.

Do Krakowa, 2 lipca w piątek wieczór przybędzie z Kijowa sekretarz stanu USA Hillary Rodham Clinton. 3 lipca, w sobotę, Gość wygłosi przemówienie do zgromadzenia Wspólnoty Demokracji. W planach jest m.in. spotkanie z ministrem Radosławem Sikorskim. Hillary Clinton opuści Kraków w niedzielę rano, 4 lipca, i uda się w dalszą podróż do Azerbejdżanu, Armenii i Gruzji.

W pewnych kręgach Polonii amerykańskiej (i nie tylko), mówi się, że wizyta w Polsce pani Hillary Clinton jest związana z silną presją lobby żydowskiego w sprawie roszczeń mienia sprzed 1939 r. Rzecz dotyczy podobno $ 67 mld. i ma związek z rozmowami premiera Donalda Tuska w Izraelu [9-04-2008], oraz marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego [11-12-2009]. Jak daleko są posunięte pertraktacje w sprawie zwrotu mienia Żydom, tego nie wiadomo, bo mass-media milczą jak zaklęte. Pisałem o tym dokładnie rok temu, w trzyodcinkowym cyklu pt. "Polska: Mienie ery holokaustu". Również wówczas, o niezwykle ważnej konferencji w Pradze, mass media głównego nurtu nas nie informowały.

Dziwnym zbiegiem okoliczności, w tym samym czasie trwa 20. Festiwal Kultury Żydowskiej (Kraków, 25 czerwca - 4 lipca 2010). To nie wszystko. Możemy się również spodziewać nieoficjalnych odwiedzin VIP-ów narodowości żydowskiej z całego świata: zlatują się na uroczystości upamiętnienia holokaustu. W związku z tym, dwa dni temu był drobny incydent międzynarodowy, Turcja nie wpuściła w swój obszar powietrzny turystów z Izraela, lecących do Krakowa. Samolot był zmuszony do kursu okrężnego. Co ciekawe, był to samolot wojskowy.

Temat zwrotu mienia żydowskiego jest niewątpliwie ważny, tym bardziej, że dotknie bezpośrednio nas wszystkich. Jest więc zastanawiające, czemu na ten temat nie ma żadnych debat, rozmów, wyjaśnień. Gdzie są politycy, posłowie, dziennikarze? Nic ich to nie obchodzi, że ubędzie Polsce $ 67 mld.? Ciekawe też, że w przedwyborczych debatach nikt nie zapytał kandydatów o ewentualny zwrot Żydom mienia i rekompensat. Temat tabu?

Mimo wszelkich znaków na niebie i ziemi, wydaje się, że wizyta sekretarza stanu USA Hillary Clinton ma zupełnie inny cel.

23-06-2010 dziennik "Prawda" powiadomił o poważnym planie przezbrojenia do 2020 r. Floty Czarnomorskiej z główną bazą w Sewastopolu na Krymie (Ukraina).

Podczas niedawnego szczytu USA - Rosja w Białym Domu, wprawdzie Barack Obama nazwał Dmitrija Miedwiediewa "solidnym, niezawodnym partnerem", ale nie przeszkodziło to bynajmniej, by 25 bm., Hillary Clinton powiedziała, że administracja Obamy jest "głęboko zaniepokojona bezpieczeństwem dziennikarzy i obrońców praw człowieka w Rosji". Wezwała Rosję do postawienia przed wymiarem sprawiedliwości urzędników odpowiedzialnych za ubiegłoroczną śmierć prawnika Siergieja Magnitskiego, ojca dwójki dzieci. 37-letni prawnik funduszu inwestycyjnego Hermitage Capital, ujawnił korupcyjne schematy wyprowadzania miliardów rubli z rosyjskiego budżetu, został osadzony w moskiewskim więzieniu pod zarzutem oszustw podatkowych i oczekiwał procesu. Aresztowany zmarł w wyniku powikłań. Hillary Clinton wspomniała jeszcze o zamordowaniu w 2004 r., na ulicy Moskwy, amerykańskiego dziennikarza "Forbes'a", Paula Klebnikov'a.

Trzy dni po szczycie, w dniach 27-28 bm. FBI aresztowało 11 osób, obywateli amerykańskich, kanadyjskich i peruwiańskich, podejrzanych o szpiegostwo na rzecz Rosji. Aresztowań dokonano w północno-wschodnich stanach: Nowy Jork, New Jersey, Massachusetts i Wirginia. Śledztwo trwało ponad 10 lat, podejrzani przekazywali informacje o broni jądrowej i polityce zagranicznej USA.

29 bm. na spotkaniu w Nowo-Ogariewie pod Moskwą, Putin ostrzega byłego prezydenta USA, Billa Clintona: "U ciebie w ojczyźnie policja wymknęła się spod kontroli i wrzuca ludzi do więzienia". Rosja wzywa USA, by zezwoliły na spotkanie rosyjskich prawników i dyplomatów podejrzewanych o szpiegostwo. Rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych poinformowało, że zatrzymani są rosyjskimi obywatelami i nigdy nie działali na szkodę interesów USA.

Były podwójny agent KGB i MI5, Oleg Gordiyevsky, obecnie mieszkający w Wielkiej Brytanii, twierdzi, że ostatnie aresztowania przez FBI 11 szpiegów rosyjskich, to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Według jego szacunków, w USA, na rzecz Rosji pracuje około 400 szpiegów. Gordiyewsky uważa, że w Moskwie działa 22 szpiegów amerykańskich i dwóch MI5. Wypadek z aresztowaniem "rosyjskiej jedenastki", według niego, to "mała polityka" i nie będzie miała wpływu na stosunki USA - Rosja. Politolog Fiodor Lukyanov ocenia natomiast, że precedens może mieć wpływ na Kongres Stanów Zjednoczonych, w którym złożono dwa bardzo ważne dokumenty: jeden w Izbie Reprezentantów o powstrzymanie rozprzestrzeniania broni jądrowej, a drugi o redukcji zbrojeń strategicznych START. Obecnie, dzięki tym aresztowaniom, uzyskano istotne argumenty do odrzucenia dokumentów.


Moskwa, siedziba FSB (dawniej KGB). Foto: AFP, RFE/RL




Batumi. Uroczyste odsłonięcie tablicy z nazwą nowej ulicy Lecha i Marii Kaczyńskich. Po lewej: prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili. [Reuters 30-05-2010]


I w takich oto okolicznościach przyrody, sekretarz stanu Hillary Rodham Clinton udaje się na turnee do Europy, z zamiarem odwiedzenia Polski, Ukrainy, Azerbejdżanu, Armenii i Gruzji. Kto wie, czy to nie jest reakcja na zbyt nadmierną aktywność Rosji w rejonie kaukaskim i środkowej Europie. Katastrofa smoleńska jedynie ślepego i głuchego by nie poruszyła choćby do zadania kilku pytań. W tajemniczym wypadku zginął prezydent Lech Kaczyński, mocno zaangażowany w pokój w Osetii Południowej. Jeszcze tego samego dnia, 10-04-2010, prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili pośmiertnie uhonorował Lecha Kaczyńskiego tytułem i Orderem Bohatera Narodowego Gruzji, najwyższym państwowym wyróżnieniem. Imieniem Lecha Kaczyńskiego nazwano główne, najbardziej reprezentacyjne ulice w stolicy Gruzji, Tbilisi oraz w portowym Batumi.

Chyba nie trzeba się zbytnio wysilać, by spostrzec, że cel podróży wydaje się zgoła inny od roszczeń mienia żydowskiego. Być może będzie poruszany przy okazji, ale administracja USA ma teraz całkiem inne priorytety. Poza tym, izraelski koalicjant Stanów Zjednoczonych bardzo broi i stwarza poważne problemy geopolityczne. Dodajmy do tego Iran, konflikt na Półwyspie Koreańskim, kryzys ekonomiczny i krach gospodarczy Grecji.

W światowej polityce wyraźnie mocno iskrzy, czy my coś na tym zyskamy, czy stracimy? To jest duża polityka i na taką nie mamy najmniejszego wpływu. Na co mamy wpływ? Spotkajmy się wszyscy 4 lipca w niedzielę przy urnach wyborczych!



poniedziałek, 12 lipca 2010

Nie tylko o aferze hazardowej - mówi Antoni Macierewicz (filmy)




Post opublikowany pierwotnie na Salonie 24 [28-10-2009]:



„Żaden z pozywających mnie [A. Macierewicza - dopisek mój: Deżawi] byłych żołnierzy WSI nigdy nie był w stanie wykazać fałszywości jakiegokolwiek sformułowania zawartego w Raporcie [o likwidacji WSI - dopisek mój: Deżawi]"
„W ponad 20 orzeczeniach Sądy oddaliły pozwy byłych żołnierzy WSI przeciwko Macierewiczowi, gdyż nie potrafili oni wskazać nieprawdziwych informacji zawartych w Raporcie, który jako dokument urzędowy cieszy się domniemaniem zgodności z prawdą."
[fragmenty pisma posła Antoniego Macierewicza do Mirosława Harasima, redaktora naczelnego Polskiej Agencji Prasowej, Warszawa, dn. 23.10.2009]


Program TV "Pod prąd" (9-10-2009):

















Literatura uzupełniająca:







Program TVP Info (2008) "Pod prąd" w reżyserii Jerzego Zalewskiego:

































sobota, 10 lipca 2010

Polska: "Mienie ery holokaustu" (część 3)



Post opublikowany pierwotnie na Salonie 24 [30-06-2009]:



Medialną ciszę wokół kończącej się w Pradze międzyrządowej konferencji "Mienie ery holokaustu" można wytłumaczyć... wakacjami. Lato, gorąco, urlopy... tak, ale nie do końca. Skoro to może być (?!) wytłumaczeniem, to czemu taka konferencja odbywa się właśnie w czasie, kiedy większość polityków, publicystów i ludzi mediów zasłużenie wypoczywa. A może właśnie o to chodziło?
Powyższe pytanie przyszło mi na myśl samo. Przypomnę, że depesze PAP (Michał Kot) odnalazłem na stronach Wirtualnej Polski, Forum Zydów Polskich i Gazety Wyborczej z wcale niemałym wysiłkiem. Na wszystkich tych trzech portalach jest ten sam tekst (patrz: "Polska: "Mienie ery holokaustu" (część 2)").
Jeszcze dwie bardzo ważne uwagi.
1/ Biuro Pełnomocnika Prezesa Rady Ministrów do Spraw Dialogu Międzynarodowego
w osobie Władysława Bartoszewskiego w randze Sekretarza Stanu Kancelarii Prezesa Rady Ministrów czynnie występuje na konferencji w Pradze, ale... na witrynie TRUDNO ZNALEŹĆ wydarzenie i tekst wystąpienia.
2/ Centrum Badań Holokaustu Uniwersytetu Jagiellońskiego organizuje np. warsztaty w dniach 1-3 lipca 2009, ale o konferencji już nie wspomina ani słowem.
Ponieważ nadal nie ma innych informacji, zachęcam do najnowszej relacji z konferencji:
Władysław Bartoszewski zapewnia, że polski rząd pracuje nad przepisami prawnymi, które pozwoliłyby zrekompensować dawnym właścicielom utracone wskutek działań władz komunistycznych oraz niemieckiego okupanta majątki.



Niemcy i Rosjanie rabowali, Polacy wypłacą odszkodowania

- Obecny rząd pracuje nad formą rozwiązań prawnych, aby zrekompensować własność, która została utracona wskutek działań władz komunistycznych oraz niemieckiego okupanta - poinformował minister w kancelarii premiera Władysław Bartoszewski, przewodniczący polskiej delegacji podczas konferencji na temat restytucji mienia w Pradze. Regulacja ma dotyczyć wszystkich pokrzywdzonych, także tych przebywających za granicą. Wcześniej Yuli Edelstein, izraelski minister informacji, wezwał wszystkie kraje do jak najszybszego stworzenia specjalnego funduszu, który miałby zasilać ofiary holokaustu.


- Holokaust był nie tylko największym ludobójstwem w historii świata, lecz również największym złodziejstwem w dziejach ludzkiej własności - grzmiał Stuart E. Eizenstat, były ambasador USA przy UE, dodając, że w ciągu pięćdziesięcioletniego okresu powojennego zaniechano wysiłków w celu zadośćuczynienia ofiarom holokaustu z wyjątkiem Niemiec, które wypłaciły odszkodowania. Jego zdaniem, Niemcy najlepiej ze wszystkich krajów wywiązały się z rozliczenia z wojenną przeszłością. Eizenstat powtórzył wczoraj, iż jest niedopuszczalne, aby ofiary holokaustu, które tak wiele wycierpiały, kończyły swoje życie w tak trudnych warunkach. W wywiadzie udzielonym czeskiemu dziennikowi "Mlada Fronta Dnes" powtórzył swoje słowa z konferencji, że udzielona ocalałym z holokaustu pomoc była niewystarczająca. Jednocześnie wezwał polski rząd do zwrotu prywatnych nieruchomości, które przed II wojną światową należały do Żydów. - Bez otwarcia archiwów nie możemy zrealizować założeń przyjętych na konferencji w Waszyngtonie - zaznaczył podczas wczorajszej sesji. Pracami archiwalnymi oraz edukacją ma się zająć specjalnie stworzony w tym celu instytut w czeskim Terezinie. Powstanie on na terenie dawnego niemieckiego obozu koncentracyjnego.


Eizenstat wezwał Unię Europejską, aby wypracowała "lepsze warunki dla ocalonych z holokaustu" oraz przygotowała program edukacyjny mówiący o shoah. Wcześniej przedstawiciele UE, w tym czeski minister spraw zagranicznych Jan Kohout, podpisali deklarację memorandum przygotowaną przez czeską prezydencję i Komisję Europejską zakładającą stworzenie unijnego programu instruującego, jak należy uczyć o shoah i zapowiadającego walkę z antysemityzmem, rasizmem i ksenofobią. Nie zaniedbano przy tym, zgodnie z nurtem funkcjonującej na unijnych salonach propagandy, wymienienia homoseksualistów jako ofiar nazistowskiego reżimu, ale już stwierdzenie o "polskich ofiarach" wojny nie przeszło przez usta unijnych oficjeli.


Wysiłki zebranych, aby zadośćuczynić roszczeniom społeczności żydowskich, nie usatysfakcjonowały jednak wszystkich uczestników konferencji w Pradze. Tomáš Kraus z czeskiej Federacji Społeczności Żydowskich nie wierzy w szybkie załatwienie tej sprawy.



Gra o wielkie pieniądze


Yuli Edelstein, izraelski minister informacji, wezwał wszystkie kraje do jak najszybszego stworzenia specjalnego funduszu, który miałby zasilać ofiary holokaustu. - To, co należało do Żydów, powinno do nich powrócić - oświadczył, domagając się zwrotu własności żydowskiej, niezależnie od tego, czy posiadała ona spadkobierców. Należy przypomnieć, że zgodnie z obowiązującym w wielu krajach prawem, własność nieposiadająca spadkobierców automatycznie przechodzi na własność Skarbu Państwa.


29 mln euro przeznaczył na specjalny fundusz kompensacyjny słowacki rząd. Zdecydował też o wypłaceniu ekwiwalentu wartości utraconych przez Żydów nieruchomości. Opracował również specjalną listę przedsiębiorstw, które zostały przejęte od ludności żydowskiej. - Walka z antysemityzmem nie powinna ustawać - mówił jeden z członków słowackiej delegacji, przemawiający w zastępstwie wicepremiera Dušana Čaploviča. Wicepremier Słowacji, a zarazem przewodniczący słowackiej delegacji na konferencji poświęconej mieniu utraconemu przez ludność żydowską w okresie holokaustu został zmuszony opuścić praskie obrady i powrócić do Bratysławy ze względu na napięcia i protesty w kraju. Słowaccy rolnicy zorganizowali blokady dróg, protestując przeciwko niskim cenom mleka.


- Obecny rząd pracuje nad formą rozwiązań prawnych, aby zrekompensować własność, która została utracona wskutek działań władz komunistycznych oraz niemieckiego okupanta - poinformował przewodniczący polskiej delegacji Władysław Bartoszewski. Regulacja ma dotyczyć wszystkich pokrzywdzonych, także tych przebywających za granicą. - Młoda polska demokracja czuje się zobowiązana do zadośćuczynienia krzywdom spowodowanym przez proces nacjonalizacji - dodał. Zauważył, iż Polska zwróciła część własności "istotną dla judaizmu" i proces ten trwa nadal. Jednocześnie przypomniał, że "Polska była pierwszą i największą ofiarą eksterminacyjnej polityki niemieckiej III Rzeszy". Podkreślał, że mordowani Żydzi byli obywatelami Polski. - Nie należy jednak zapominać o tym, że podczas okupacji Niemcy mordowali polską inteligencję, działaczy politycznych, duchownych i zwykłych obywateli. Polacy mają prawo domagać się ich upamiętnienia - oświadczył. - My, Polacy, nigdy nie stworzyliśmy rządu kolaboracyjnego, jak uczyniły to niektóre inne kraje, nie stworzyliśmy polskiej formacji wspólnie z SS. Tylko w Polsce za pomoc Żydom groziła kara śmierci. Całe polskie rodziny były mordowane za pomoc Żydom - mówił. Zaapelował przy tym o wsparcie finansowe dla prac konserwatorskich w muzeum Auschwitz-Birkenau, ponieważ polski rząd nie jest w stanie samodzielnie ich sfinansować.


Również reprezentujący niemiecką delegację Benedikt Haller zwrócił uwagę, że mówiąc o holokauście, nie należy mówić jedynie o ofiarach żydowskich, lecz również innych narodowościach, których przedstawiciele zostali wymordowani.


Mój cykl "Polska: "Mienie ery holokaustu":

Część 1 Część 2 Część 3

Polska: "Mienie ery holokaustu" (część 2)



Post opublikowany pierwotnie na Salonie 24 [29-06-2009]:




W drugiej części znajduje się obszerna depesza PAP z 25 czerwca 2009 dodana o godz. 21:20 do wiadomości portalu Wirtualna Polska. Tekst jest cały, pozbawiony skrótów i jakichkolwiek komentarzy.

Oprócz depeszy PAP, polecam przeczytać króciutki artykuł z "Rzeczpospolitej" pt."Czy Izrael upomni się o mienie Żydów" , który ukazał się 20-03-2007.

Po wielu próbach wreszcie udało mi się odnaleźć link "Gazety Wyborczej"i okazuje się, że zamieszczony tekst jest taki sam, jak ten, który prezentuję poniżej jako Wiadomości z portalu Wirtualna Polska. Muszę to podkreślić, link z "Gazety Wyborczej" ujrzałem pierwszy raz dopiero w poniedziałek, 29 czerwca, około godz. 20:00. Jeszcze w południe miałem wiadomość od znajomego (nb. lubiącego GW), że google na ten temat ze znanych gazet pokazują TYLKO "Nasz Dziennik". Sam nie ukrywał swego zawodu.

To i tak niczego nie zmienia, bo (cytat z depeszy PAP): "...W komunikacie czeskie przewodnictwo podkreśla, że konferencja stanowi jedno z najważniejszych wydarzeń ostatnich 6 miesięcy, kiedy Praga stała na czele UE..."Jak zatem wytłumaczyć, że w dniu rozpoczęcia konferencji najważniejszym wydarzeniem we wszystkich środkach masowego przekazu była śmierć Michaela Jacksona??? Nie było żadnych informacji i merytorycznych dyskusji, by nagłośnić społeczeństwu polskiemu JEDNO Z NAJWAŻNIEJSZYCH WYDARZEŃ OSTATNICH 6 MIESIĘCY W EUROPIE. Chyba, że się mylę. Proszę o sprostowania i podawanie informacji na temat konferencji (komentarze, dyskusje). Interesuje mnie każda wiadomość z najpopularniejszych mediów.

30-06-2009 Centrum Badań Holokaustu Uniwersytetu Jagiellońskiego do dziś (10:00) nie wspomina ani słowem o konferencji w Pradze. Są wakacje, to prawda, ale i są informacje np. o warsztatach na początku lipca. Czyli strona jest prowadzona.


"Gazeta Wyborcza" publikuje na stronie internetowej Forum Żydów Polskich

Forum Żydów Polskich na swojej stronie internetowej zamieściło artykuł pt. "Czeska konferencja o holokauście - wróci sprawa zwrotu mienia". W podpisie: data 26-06-2009, źródło: Gazeta Wyborcza oraz link: "powiadom znajomego".

Moja uwaga: społeczeństwo żydowskie w Polsce powiadamia się doskonale. Niestety, społeczeństwo polskie w Polsce JEST ODCIĘTE OD INFORMACJI.



Wiadomości portalu Wirtualnej Polski:

Konferencja o holokauście - wróci sprawa zwrotu mienia


Na sam finał swego przewodnictwa w Unii Europejskiej Czechy organizują międzynarodową konferencję o holokauście, na której Polska może znaleźć się pod presją w sprawie restytucji mienia żydowskiego zagrabionego przez Niemcy hitlerowskie i nacjonalizowanego po wojnie przez władze komunistyczne.


W rozpoczynającym się w piątek w Pradze spotkaniu wezmą udział przedstawiciele licznych organizacji żydowskich oraz blisko 50 państw, w tym Watykan ze statusem obserwatora. Z Polski planowany jest przyjazd Władysława Bartoszewskiego - powiedział Jirzi Schneider, który z ramienia organizatorów odpowiada za kontakty z mediami.


- Holokaust, czy też Zagłada, to nie tylko największa masowa zbrodnia w historii, ale też największy zorganizowany rabunek. Konferencja powinna zagwarantować niesłabnące zainteresowanie międzynarodowej opinii publicznej tą sprawą, włączając w to kwestie edukacji, by zrekompensować utratę własności, a także by odpowiedzieć na społeczne i zdrowotne potrzeby tych, którzy przeżyli holokaust - oświadczył jeden z inicjatorów konferencji Alexandr Vondra, do zmiany czeskiego rządu wicepremier ds. europejskich.


- Celem konferencji jest ocena dotychczasowych działań i wydanie rekomendacji na przyszłość - powiedział Schneider. Podkreślił to, co jest zawarte w projekcie deklaracji ze spotkania, jaką ma przyjąć czeskie przewodnictwo w UE wraz z Komisją Europejską: wsparcie badań na holokaustem, edukacji, opieki nad żyjącymi wciąż ofiarami, ochronę obozów koncentracyjnych i zagłady.

Przyznał jednak, że trzy z pięciu grup roboczych dotyczą kwestii własności: skonfiskowanych przez hitlerowskie Niemcy dzieł sztuki, judaików i żydowskiego dziedzictwa kulturowego oraz nieruchomości.


Eksperci z różnych krajów uzgodnili już wnioski końcowe konferencji w formie niewiążących zaleceń. Wskazano w nich, że "skonfiskowana własność prywatna nie została zwrócona dawnym właścicielom w krajach Europy Środkowo-Wschodniej, ale znacjonalizowana za rządów komunistycznych". Krajom, które jak Polska jeszcze nie uregulowały kwestii zwrotu, eksperci wydają zalecenia zwrotu w naturze dawnym właścicielom albo ich spadkobiercom, uwzględniając trudności, jakie mogą napotkać dochodzący swych praw 70 lat po konfiskacie mienia.


"Jeśli skonfiskowana własność nie może być zwrócona, kraje powinny zapewnić alternatywną własność tej samej wartości albo zapewnić godziwe odszkodowanie" - stanowi dokument. Postuluje się w nim powołanie specjalnych "trybunałów albo agencji ds. roszczeń", które będą się zadowalać "alternatywnymi formami dowodów" własności. Wnioski miałyby być składane przez internet albo za pośrednictwem ambasad. Wykluczona byłaby odmowa z powodów "obecnego obywatelstwa albo miejsca zamieszkania".


Podkreślając konieczność troski o żyjące wciąż ofiary holokaustu, autorzy piszą o "odpowiedzialności narodowej i międzynarodowej" i zalecają jakąś formę dodatkowego finansowania przez wspólnotę międzynarodową.


"W tym kontekście sugeruje się wykorzystanie, gdzie to możliwe, pozbawionej spadkobierców żydowskiej własności w Europie Wschodniej. Dochody z tej własności, po uzgodnieniu z istniejącymi gminami żydowskimi, powinny być przekazane na zabezpieczenie bytowych potrzeb tych, którzy przeżyli, oraz na cele edukacji. Jeśli nie podejmiemy działania teraz, to będzie za późno, o wiele za późno" - głosi dokument.

Zaznaczono w nim, że wyrazicielem woli ofiar holokaustu, "którzy nie mieli albo nie mają wybranego przez siebie rządu do reprezentowania ich", ma być Światowa Organizacja na rzecz Restytucji Mienia Żydowskiego (World Jewish Restitution Organisation) oraz inne tego rodzaju instytucje.

Konferencja potrwa w Pradze do 30 czerwca, kiedy to jej uczestnicy przeniosą się do Terezina, gdzie w czasach II wojny światowej istniało getto i obóz koncentracyjny. Tam ogłoszona zostanie Deklaracja z Terezina o powołaniu Europejskiego Instytutu Spuścizny Zagłady (European Shoah Legacy Institute). Wśród gości poza przedstawicielami czeskiego rządu i Komisji Europejskiej zapowiedziany jest laureat Nagrody Nobla Elie Wiesel, była przewodnicząca Parlamentu Europejskiego Simone Veil, była sekretarz stanu USA Madeleine Albright.


W komunikacie czeskie przewodnictwo podkreśla, że konferencja stanowi jedno z najważniejszych wydarzeń ostatnich 6 miesięcy, kiedy Praga stała na czele UE.


- Nawet 64 lata po zakończeniu najgorszej wojny w ludzkiej historii, holokaust to nie tylko przedmiot w szkole. Cieszę się, że w czasach rosnącego antysemityzmu Unia Europejska jest gotowa zmierzyć się z tym problemem - oświadczył czeski minister ds. europejskich Stefan Fuele.


Michał Kot
(jks)


Mój cykl "Polska: "Mienie ery holokaustu":

Część 1 ◄ Część 2 ► Część 3

Polska: "Mienie ery holokaustu" (część 1)



Post opublikowany pierwotnie na Salonie 24 [28-06-2009]:





Międzyrządowa konferencja z udziałem przedstawicieli czterdziestu dziewięciu państw oraz trzydziestu organizacji pozarządowych rozpoczęła się w Pradze, w piątek 26 czerwca br.

Proszę się rozejrzeć i spróbować czegokolwiek dowiedzieć o tej konferencji. Ja zachęcam do przeczytania artykułu z "Naszego Dziennika" przede wszystkim dlatego, że NIGDZIE NIE ZNALAZŁEM INNEGO ŹRÓDŁA. Owszem, jest kilka witryn które o tym piszą, ale wszystkie powołują się na "Nasz Dziennik". Dlatego i ja zdecydowałem się przedstawić pełny tekst źródłowy, do którego lektury gorąco namawiam.

Dopiero późną nocą, 28/29 bm., pewnie przez swoje wcześniejsze gapiostwo, odnalazłem w "googlach" linki do Wiadomości portalu Wirtualna Polska z obszerną depeszą PAP dołączoną do tych wiadomości 25-06-2009 o godz. 21:20. Ponieważ tekst depeszy jest długi i niewygodnie ulokowany w wiadomościach (konieczne jest "przechodzenie" z linku na link), zdecydowałem się na opublikowanie drugiej części artykułu o konferencji międzynarodowej w Pradze. Część pierwszą stanowi artykuł z "Naszego Dziennika", a część druga zawiera depeszę PAP. Oba teksty są bez jakichkolwiek skrótów i pozbawione własnych komentarzy.
Zapraszam najpierw do lektury "Naszego Dziennika".

W Pradze rozpoczyna się dzisiaj pięciodniowa międzyrządowa konferencja "Mienie ery holokaustu". Do udziału w niej zaproszono przedstawicieli czterdziestu dziewięciu państw oraz trzydzieści organizacji pozarządowych. Przedmiotem rozmów będzie restytucja mienia żydowskiego: komunalnego, religijnego oraz prywatnego, w tym także dzieł sztuki oraz dóbr kultury, do czego przedstawiciele społeczności żydowskiej będą starali się nakłonić przede wszystkim państwa Europy Środkowowschodniej.

Mienie, które nie ma spadkobierców, miałoby trafić do organizacji żydowskich. Z tej okazji 25 amerykańskich kongresmenów wystosowało list do władz Polski i Litwy. Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych dotychczas nie odpowiedziało na pytanie "Naszego Dziennika" o ewentualną reakcję strony polskiej na to pismo. Inicjatorem apelu jest wyznaczony przez sekretarz stanu USA na przewodniczącego amerykańskiej delegacji Robert Wexler, demokratyczny członek Izby Reprezentantów oraz Komisji Spraw Zagranicznych. "Jest moim celem, aby w trakcie konferencji być jak najskuteczniejszym adwokatem ocalonych z holokaustu" - napisał w specjalnie wydanym oświadczeniu Wexler.

Izraelski dziennik "Haaretz" informuje, że już na trzy tygodnie przed międzynarodową konferencją w Pradze strona żydowska prowadziła rozmowy, czy kraje takie jak Polska i Ukraina powinny zwrócić "nieposiadającą spadkobierców własność, która należała do zamordowanych Żydów". "Podczas gdy te kraje sprzeciwiają się restytucji własności, która nie posiada spadkobierców, żydowscy przedstawiciele Konferencji 'Mienie ery holokaustu' rozpoczynającej się 26 czerwca w Pradze oświadczyli, że mienie nieposiadające spadkobierców powinno trafić do organizacji żydowskich" - pisze gazeta. W rozmowie z dziennikiem "Haaretz" David Peleg, nowo wybrany dyrektor Światowej Organizacji Żydów ds. Zwrotu Mienia, oszacował wartość utraconego w Polsce majątku żydowskiego na miliardy dolarów, na których zwrot będzie naciskał.

Jednocześnie strona izraelska nie zadała sobie trudu sporządzenia kosztorysu odbudowy ze środków państwowych, a zatem przez poszczególne społeczeństwa, należących przed wojną do społeczności żydowskiej budynków i innych rodzajów wkładu w odbudowę. Konsekwentnie pomija się także kwestię kosztów utrzymania ich przez ponad pół wieku.

Kwestii restytucji poświęcił obszerny artykuł "Israel Journal of Foreign Affairs" (III: 1 /2009), w którym Herbert Block, nawiązując do tematu konferencji, żali się, iż żydowska własność znajduje się w złej kondycji z powodu zaniedbania jej przez lokalne władze. Zdaniem Blacka, do 2008 r. zwrócono łącznie 16 proc. żydowskiego mienia. Zauważa, że stosowne ustawy w tej materii nie zostały uchwalone na Litwie, Łotwie, w Bośni, Słowenii, Rosji, Białorusi i Mołdawii. "Najbardziej oporna, jeśli chodzi o rozmowy na temat restytucji, jest Litwa" - stwierdza Block. - Zaoferowane przez Litwę odszkodowania za nieruchomości żydowskie przejęte podczas okupacji hitlerowskiej i sowieckiej są zbyt małe i następują zbyt późno - ocenił przedstawiciel Komitetu Żydów Amerykańskich (AJC) Andrew Baker po wczorajszym spotkaniu w Wilnie z premierem Litwy Andriusem Kubiliusem. W poniedziałek rząd w Wilnie zadecydował, że z powodu kryzysu gospodarczego w kraju odszkodowania, rozłożone na dziesięć lat, ruszą w roku 2012. Przyjęty w marcu projekt, który jeszcze ma być zaaprobowany przez parlament, przewiduje wypłacenie odszkodowań o wysokości 113 mln litów (33 mln euro) za sporne mienie, co według oceny rządu stanowi jedną trzecią jego wartości.

Zastanawiające, że ani amerykański Kongres (warto przypomnieć, że w Departamencie Stanu USA znajduje się specjalna komórka ds. zwrotu żydowskiego mienia; zaangażowane są w to także amerykańskie przedstawicielstwa dyplomatyczne.), ani środowiska żydowskie zwrotu mienia nie domagają się tak aktywnie od strony rosyjskiej, za to usiłują wymusić restytucję i odszkodowania na znajdujących się pod sowiecką okupacją Polakach i Litwinach.

Autorem sformułowania "przedsiębiorstwo holokaust" jest amerykański naukowiec żydowskiego pochodzenia Norman Finkelstein, który w jednej ze swych książek dowodzi, że żydowskie organizacje nauczyły się czerpać wymierne korzyści z odwoływania się do holokaustu.

--Anna Wiejak, "Nasz Dziennik", nr 148, piątek, 26 czerwca 2009

Mój cykl "Polska: "Mienie ery holokaustu":

Część 1 ► Część 2 Część 3