Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Katyń 2010. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Katyń 2010. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 26 lipca 2010

Dwie bliźniacze katastrofy? (Sachalin 1983 i Smoleńsk 2010)




Post opublikowany pierwotnie w Salonie 24 [19-06-2010]:



"Rozpad ZSRS był nie tylko największą katastrofą geopolityczną XX w., ale również prawdziwym dramatem dla Rosjan"
[-- Władimir Putin przed Zgromadzeniem Federalnym Rosji w orędziu o stanie państwa, 25-04-2005]



W obu lotniczych katastrofach giną wszyscy pasażerowie [nikt nie przeżył]. Jednak, co ciekawe, giną wpływowi politycy, zaangażowani przeciwnicy globalizmu w jego najbardziej drapieżnej formie.

1 września 1983 r. nad Sachalinem ginie członek Izby Reprezentantów Stanów Zjednoczonych - Lawrence "Larry" Patton McDonald [szeroko znany w USA ze zwalczania ideologii komunizmu, zwłaszcza pod postacią zaprowadzania socjalistycznego rządu światowego].


10 kwietnia 2010 r. ginie nasz prezydent - Lech Kaczyński. To o nowo wybranym prezydencie Polski znany publicysta, historyk i intelektualista Timothy Garton Ash napisał w 2005 r.: "przywiązuje dużo uwagi do teorii spiskowych w polityce zagranicznej i krajowej, także tam, gdzie inni jej nie widzą." [“much given to conspiracy theories about both domestic and international politics, seeing the hidden hand of security services where others cannot detect it”; w: "The Twins’ New Poland", New York Times, 9-02-2006]. Jak ważną postacią był prezydent Lech Kaczyński, i jaką cieszył się estymą, świadczy choćby pośmiertne uhonorowanie tytułem i Orderem Bohatera Narodowego Gruzji (najwyższym państwowym wyróżnieniem). W Tbilisi, jego imieniem, nazwano jedną z głównych ulic.


Obaj niezwykle aktywni antykomuniści i antyglobaliści zginęli w niewyjaśnionych okolicznościach i wcale nie zanosi się na to, by przyczyny obu katastrof zostały kiedykolwiek wyjaśnione. Ponieważ w obu przypadkach media głównego nurtu piszą oteoriach spiskowych, i ja nie mogę udawać, że temat nie istnieje.



KAL 007 (1 września 1983, lot 007 Korean Air Lines)




5-09-1983 r. prezydent Ronald Reagan potępił zestrzelenie samolotu jako "masakrę koreańskich linii lotniczych", nazywając incydent "aktem barbarzyństwa" i "nieludzką brutalnością", oraz: "przestępstwo przeciwko ludzkości nie może zostać zapomniane"



►1 września 1983 samolot Boeing 747-230B Korean Air Lines z 269 pasażerami na pokładzie został zestrzelony w obszarze międzynarodowej strefy powietrznej, w pobliżu granic ZSRS. Nikt nie ocalał, śmierć poniosło m.in. 61 obywateli USA, z członkiem Izby Reprezentantów Stanów Zjednoczonych Larry McDonaldem na czele. Rosjanie utrzymują, że samolot wykonywał misję szpiegowską, a ich działanie było w związku z tym w pełni uzasadnione. Stany Zjednoczone z kolei twierdzą, że Rosjanie zaatakowali samolot bezpodstawnie. Lot KAL 007 z Nowego Jorku [z międzylądowaniem w Anchorage na Alasce] do Seulu - stolicy Korei Płd. - z niewiadomych przyczyn zboczył w głąb przestrzeni powietrznej Rosji, przeleciał nad półwyspem Kamczatka, Morzem Ochockim, następnie po minięciu wyspy Sachalin, nad Morzem Japońskim, w pobliżu wyspy Moneron [już kilka kilometrów poza strefą powietrzną ZSRS] został zestrzelony przez Su-15, myśliwca przechwytującego armii sowieckiej.

12 godzin po zestrzeleniu, agencja TASS poinformowała, że bliżej niezidentyfikowany i nieoświetlony samolot, po naruszeniu przestrzeni powietrznej ZSRS, został przechwycony i zmuszony do wylądowania na Sachalinie. [w tym czasie sekretarz Generalny KPZR Jurij Andropow przebywał na leczeniu szpitalnym]

Rząd południowokoreański [chyba w ślad za depeszą TASS]: "Samolot KAL 007 musiał wylądować na Sachalinie, wszyscy pasażerowie zdrowi i cali."

Rosjanie dopiero po DZIEWIĘCIU LATACH (1992 r.) przyznali się do posiadania "czarnych skrzynek". Gdyby nie pucz moskiewski 19/21-08-1991 r., kto wie, czy koreańskie "czarne skrzynki" nie spoczywałyby w ściśle tajnym rosyjskim sejfie po dzień dzisiejszy.

Rejestrator parametrów lotu został zniszczony - szczegóły lotu chyba już nigdy nie zostaną rozpoznane. Z zapisów rozmów z "czarnych skrzynek" wynika jednoznacznie, że piloci do końca nie mieli świadomości zboczenia z kursu.

Walery Kamenski [po zestrzeleniu koreańskiego Boeinga - dowódca obrony lotniczej dalekowschodniego okręgu wojskowego armii sowieckiej i bezpośredni przełożony gen. Anatolija Kornukowa, dowódcy bazy lotniczej "Sokół" na Sachalinie], 15-03-2001 r. w udzielonym wywiadzie powiedział: "Takie zestrzelenie cywilnego samolotu pasażerskiego nie może się powtórzyć z uwagi na zmiany polityczne i sojusze."

[Mój komentarz: w 1997 r. Rosję przyjęto do G7, a w 1999 r. na szczycie G8 w Kolonii rozpoczęły się rozmowy o redukcji rosyjskiego zadłużenia]


"Nowe dochodzenie"? W ubiegłym roku [2009] tematem zainteresował się National Geographic w swojej serii fabularyzowanych filmów dokumentalnych "Katastrofy w przestworzach". Reżyser George D'Amato przedstawił "New Investigation Air Crash" ["Nowe dochodzenie w sprawie katastrofy lotniczej. Korean Air Lines 007"] w Polsce bardziej znany pt.: "Cel jest zniszczony" ["Target is destroyed"]. Film dostępny w wersji angielskiej: ►część 1 ►część 2 ►część 3 ►część 4 ►część 5




1984 r. O zestrzeleniu koreańskiego Boeinga KAL 007 mówi Jurij Bezmienow, były agent KGB [►część 1 ►część 2 ►część 3 ►część 4]


[zapis z filmowego wykładu Jurija Bezmienowa]:

"Wypadek koreańskiego samolotu, moim zdaniem nie ma nic wspólnego z zadnym wypadkiem. Uważam, że była to z premedytacją, starannie przeprowadzona prowokacja. Zastanawiacie się Państwo, czy mogli zabić 268 osób, tylko po to, aby pozbyć się Larry'ego McDonalda? Jest to możliwe, nie byłbym zaskoczony. Jeżeli uśmiercili ponad 60 mln. własnych obywateli, wyłącznie dla realizacji fałszywej ideologii Marksa i Engelsa, to czy stanowi jakiś problem 268 osób? Po drugie: nie jest to pomyłka wojska, ani też rozkaz nie został wydany przez wojsko. NIGDY, oficer nawet najwyższy rangą, nie weźmie odpowiedzialności za strzelanie do cywilnego samolotu. Mój ojciec był oficerem sztabu generalnego armii sowieckiej, dlatego doskonale wiem, o czym mówię: to nie wojskowy jest odpowiedzialny. Następnego dnia by nie żył - to żarty? Rozkaz został wydany przez wysokiej rangi cywilnego aparatczyka partyjnego. Nie zdziwiłbym się, gdyby to był Andropow. W każdym razie Andropow wiedział doskonale, co się dzieje, co się stało.

Sowiecka struktura władzy przypomina trójkąt. W przeciwieństwie do miłosnego trójkąta życiowego dramatu - jest to trójkąt nienawiści. Władzę sprawuje partia - Partia Komunistyczna - jej elita oczywiście, a nie szeregi partyjne, która znajduje się na szczycie piramidy. Następnie jest KGB i wojsko. Nienawidzą się wzajemnie. Każda z grup nienawidzi dwóch pozostałych. Najsilniejszą z nich jest Partia, w której ręku znajduje się realna władza: wojsko i KGB mają być posłuszne Partii, jako narzędzia, instrumenty władzy, jednak w rzeczywistości, czasem wyłamują się z tej zależności. Andropow jest najbardziej znienawidzonym elementem trójkąta. To KGB. Mój ojciec nienawidził KGB, bo był wojskowym. Zarówno KGB, jak i wojsko nienawidzą Partii. Dlaczego? Ponieważ w przeciwieństwie do USA, Partia gromadzi w swoich szeregach najbardziej awanturniczych ludzi. Chcą oni inwazji państw, wydają rozkazy na wszelkiego rodzaju "awantury" poza granicami ZSRS. Oni wiedzą doskonale, że w razie wojny ukryją się w bunkrach, będą jeść kawior i cieszyć się życiem, podczas gdy wojsko spłonie w ogniu wojny nuklearnej.

Marszałek Greczko był przeciwny inwazji na Czechosłowację, bo wiedział, że to zdemoralizuje wojsko. Pierwsze dwa oddziały po konfrontacji z rzeczywistością, które widzą że Czechosłowacja nie jest atakowana przez Amerykanów, ulegną demoralizacji. I potem trzeba je zastąpić następnymi oddziałami. Gdy jednak potrwa to dostatecznie długo, wojsko sowieckie zostanie zdemoralizowane. Powiedział:"Nie, nie dokonamy inwazji na Czechosłowację".

Ale towarzysz Breżniew powiedział: "Kim do cholery oni są? Myślą, że zasługują na więcej kiełbasy i masła? Dać im czołgi!" I tak zrobił. Usłuchał. KGB i armia czasami są w zmowie przeciwko Partii. Niedawne pogłoski, że Andropow został zastrzelony przez syna Breżniewa, wskazują, że dwa wierzchołki struktury władzy naprawdę są wściekłe i zmęczone czystkami w KGB Andropowa. Wiecie Państwo, były to czystki, gdzie wielu ludzi straciło pracę, niektórzy zostali aresztowani i niektórzy z nich popełnili samobójstwo, w przeciągu dziesięciu miesięcy, od czasu gdy Andropow doszedł do władzy. Daje to jakieś wyobrażenie.

Incydent z koreańskim samolotem jest z premedytacją przygotowaną prowokacją w celu wywołania napięcia międzynarodowego, ponieważ tylko jedna siła jest zainteresowana prowokowaniem konfliktów i podtrzymywaniem napięcia: junta sowiecka. To jest dla nich jedyne usprawiedliwienie: być u władzy. Jeśli nie ma zewnętrznego wroga, to trzeba go stworzyć. Jeżeli nie ma wojny, trzeba ją sprowokować, by sterroryzować obywateli, a samemu pozostać przy władzy.

Dlaczego samolot zboczył z kursu? Istnieje wiele teorii. Autorem jednej z nich jest - nie powiedziałbym, że mój przyjaciel, ale znamy się - jest inny uciekinier, Nikołaj Chochłow, który uciekł na długo zanim trafiłem do KGB. Był także w KGB na terenie Europy Zachodniej. Obecnie wykłada psychologię na Uniwersytecie w Kalifornii. Sądzi on, że ZSRS opracowało system, wierzcie, lub nie, ESP - wpływ na postrzeganie i umysły ludzi. Generatory woli ESP mogą koncentrować się na osobie lub grupie osób tak skutecznie, aby koncentrując wiązkę na dowolnym obiekcie, na pilota, lub nawet dwóch, czy trzech pilotów, zasugerować im, że znajdują się w bezpiecznym obszarze i nie ma konieczności... Można im zasugerować, że nie jest konieczny kontakt z miejscową wieżą kontroli. Można też sztucznie przyciągnąć samolot przez fale mózgowe do sowieckiej przestrzeni powietrznej. Czy to jest prawda, czy nie, nie wiem. Ale wiem jedno. Kiedy byłem studentem Instytutu Języków Wschodnich, jeden z moich przyjaciół, bardzo inteligentny żydowski chłopak, ukończył wydział matematyki na Uniwersytecie Moskiewskim. Kiedy po trzech latach przyjechałem z Indii na wakacje, spotkałem go podczas wstępowania do Akademii Nauk, powiedziałem: "Co tu robisz?" Odpowiedział:"Pracuję w tajnym biurze badań". Wiecie Państwo, "tajny" oznacza, że chodzi o ochronę, nie mają adresów, tylko numery skrzynek pocztowych. Zapytałem: "Jest tak tajny, że nie możesz mi powiedzieć, co badacie?" Odpowiedział: "Nie uwierzysz: fale mózgowe." Nigdy więcej go już nie spotkałem. ESP oficjalne sowieckie media opatrzyły mianem pseudonauki, za pomocą której dekadencki kapitalizm chce odwrócić uwagę od rzeczywistych problemów proletariatu w walce klas. Ale oczywiście, KGB poważnie myśli o tej... pseudonauce."

Tyle Jurij Bezmienow (ang. Yuri Bezmenov vel Tomas Schuman). Zachęcam do całego materiału, także poprzednich czterech części, w których były agent KGB opowiada o swoim życiu. Wróćmy jednak do zasadniczego tematu: katastrofy lotnicze. Muszę się przyznać, że po wysłuchaniu fragmentu powyższego wykładu, nieco się rozczarowałem: temat z pogranicza science fiction, czyli takie tam "Czynnik PSI" i "Z archiwum X"... Nawet sobie nie zdawałem sprawy, że niebawem - i to wbrew swym poglądom - zabrnę w ten temat jeszcze dalej i głębiej...



PLF 101 (10 kwietnia 2010, lot 101 Sił Powietrznych Rzeczypospolitej Polskiej)




Najpierw przypomnienie filmu znanego chyba już wszystkim. Również i w tej katastrofie zginęła osoba (prezydent Lech Kaczyński), która mogła stanąć na drodze interesom Rosji [GAZPROM-owi]. Tak samo i w naszym, polskim przypadku nie posiadamy "czarnych skrzynek", a przekazane materiały są skandaliczne. Nie dość, że czas nagrania jest dłuższy o 8 minut od oryginalnej taśmy (!), to jeszcze w tej samej sekundzie, jedna i ta sama osoba wypowiada dwa różne zdania (!) No i wreszcie do dziś nie ma protokołu z przeprowadzonej sekcji zwłok. Jak widać, analogii z 1 września 1983 r. nad Sachalinem jest sporo, kto wie, czy nie więcej niż nam się wydaje. Podsumowanie wcześniejszych ►wątpliwości.




Dla znających angielski - jako ciekawostka - o katastrofie w Smoleńsku wypowiada się Alex Jones (14-04-2010). Mnie osobiście jego poglądy o naszej rusofobii nie dziwią.


Za to zupełnie w innym duchu mówi jego "kolega" po fachu, David Icke:






Wspomniany przez Davida Icka HAARP... to jakby ciąg dalszy "Czynnika PSI"... No bo jak nazwać inaczej fragment filmu, który w tytule ma "Teorie spiskowe":





"Teorie spiskowe z Jesse Ventura: HAARP", USA 2009 [część 4] Mniej więcej w minucie 2:20 dr Nick Begich mówi: "[HAARP] nie tylko potrafi manipulować pogodą, ale też strącić samolot nie pozostawiając śladów. Można prowadzić nim wojny i nikt się o tym nie dowie (...) Pada cała komunikacja, pada zdolność reakcji. Takie możliwości ma HAARP. I nie jesteśmy już sami. Chiny rozwijają tą technologię, Rosja i inni także." ►część 1 ►część 2 ►część 3

Czy właśnie nie o tym mówił Jurij Bezmienow w 1984 r.? Przypomnę, że katastrofa samolotu koreańskiego miała miejsce w 1983 r., natomiast amerykański programHAARP rozpoczął się w 1993. Jednak analogiczny program rosyjski sięga roku 1981, kiedy to 120 km na wschód od Niżnego Nowogrodu, w rejonie ujścia Sury do Wołgi, powstał Wielofunkcyjny Kompleks Radiowy Sura (190 MW ERP):


Anteny dipolowe Wielofunkcyjnego Kompleksu Radiowego Sura. W Rosji są jeszcze trzy podobne ośrodki, jeden znacznie większy w Duszanbe (1 GW ERP) oraz dwa mniejsze: Monczegorsk (10 MW ERP) i Niżny Nowogród (20 MW ERP).


Jeśli kogokolwiek zainteresował temat HAARP, polecam na dobry początek nawet ten film Jesse Ventura, wystarczy cofnąć się do części pierwszej. Dla wielu maniera stylu "kowbojskiego" może być nieco irytująca i tych odsyłam do audycji radiowej red. Joanny Paszkowskiej "Wysoka częstotliwość" z udziałem prof. Andrzeja Kusa (dyrektora Centrum Astronomii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu) oraz prof. Andrzeja Wernika (fizyka i astronoma z Centrum Badań Kosmicznych PAN w Warszawie):




O programie HAARP w audycji red. Joanny Paszkowskiej mówi prof. Andrzej Kus - dyrektor Centrum Astronomii UMK [części 1 - 3] oraz prof. Andrzej Wernik z Centrum Badań Kosmicznych PAN [część 4].





Meaconing, ►zrzut ekranu z 16-06-2010 z Wikipedii wersji ukraińskiej ►[uk.wikipedia]. W wolnym tłumaczeniu: "Przykłady w dzisiejszej polityce - Według niezależnych wojskowych ekspertów technicznych, Marka Strassenburg-Kleciaka i Hansa Dodela, korzystanie z takich urządzeń przez stronę rosyjską spowodował katastrofę lotniczą w pobliżu Smoleńska 10 kwietnia 2010". Jedynie wersja ukraińska Wikipedii podaje taką informację. Temat Meaconingu [MIJI] poruszałem 26-04-2010 w artykule: "Czy wszyscy kochali Lecha Kaczyńskiego i obóz patriotyczny...?"



Inne amerykańskie wykłady byłego agenta KGB Jurija Bezmienowa zamieściłem w następujących artykułach:


niedziela, 25 lipca 2010

Książka, która powinna być w każdym polskim domu




Post opublikowany pierwotnie w Salonie 24 [3-06-2010]:



"Te Ofiary muszą ostatecznie zwyciężyć"
[-- prof. Andrzej Nowak]



Wydawnictwo Leszka Sosnowskiego "Biały Kruk", Kraków 2010


Na 160 stronach ponad 170 fotografii Adama i Marcina Bujaków, fotografii wzruszających, przedstawiających śp. Lecha i Marię Kaczyńskich podczas oficjalnych codziennych obowiązków, także z prywatnego życia rodzinnego... Tragedia pod Smoleńskiem, modlitwa Narodu w Lasku Katyńskim, w Warszawie i w Krakowie. Ostatnia droga pary prezydenckiej: Okęcie, Pałac Prezydencki, archikatedra św. Jana, Bazylika Mariacka. Szczegółowo ukazane pożegnanie na Wawelu, unikatowe ujęcia ze złożenia trumien w sarkofagu. Spontaniczne zgromadzenia w hołdzie zmarłym przed Pałacem Prezydenckim, pod Krzyżem Katyńskim w Krakowie, w Częstochowie, Marsz Pamięci w Krakowie.

Na wstępie, w eseju "Polacy wiedzieli bardzo mało", prof. Ryszard Legutko pisze o Lechu Kaczyńskim, jako o mężu stanu, patriocie i orędowniku marginalizowanych grup społecznych. Album zamyka esej prof. Andrzeja Nowaka pt. "Pamięć Katynia - łańcuch niewidzialny" o sowietyzacji Polski i kłamstwie katyńskim.

Całość dopełniają: niewygłoszona mowa Lecha Kaczyńskiego przygotowana na uroczystości 70. rocznicy zbrodni katyńskiej ("Wolność i prawda"), homilie i przemówienia z Mszy św. żałobnych kard. Stanisława Dziwisza, kard. Stanisława Nagyego, abp. Kazimierza Nycza, abp. Józefa Michalika, kard. Angela Sodano, abp. Henryka Muszyńskiego, Janusza Śniadka, wreszcie modlitwa, pozdrowienie i błogosławieństwo Papieża Benedykta XVI.



[foto: Wydawnictwo "Biały Kruk"]



[foto: Wydawnictwo "Biały Kruk"]



[foto: Wydawnictwo "Biały Kruk"]



[foto: Wydawnictwo "Biały Kruk"]



[foto: Wydawnictwo "Biały Kruk"]



[foto: Wydawnictwo "Biały Kruk"]



Książka ma charakter zdecydowanie religijny, a nie polityczny. Te słowa zostały mocno zaakcentowane podczas prezentacji albumu w Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Krakowie-Łagiewnikach, w sobotę, 29 maja br. Na spotkanie z autorami przybyły tłumy ludzi, wielu siedziało na podłodze i stało w przejściach i na schodach. Promocja miała podniosły charakter patriotyczny [zdjęcie poniżej].



[foto: Wacław Klag, "Dziennik Polski", 31-05-2010]



►"Hołd katyński", (Adam Bujak, Marcin Bujak, kard. Stanisław Dziwisz, Ryszard Legutko, Andrzej Nowak, kard. Stanisław Nagy, Leszek Sosnowski), Wydawnictwo "Biały Kruk", Kraków 2010, 160 str., 24x30cm, papier kredowy błyszczący 170g, oprawa twarda lakierowana, obwoluta, ISBN: 978-83-7553-092-6, cena: 69 zł







Prezydent Lech Kaczyński na uroczystościach kanonizacyjnych bł. abp. Zygmunta Szczęsnego Felińskiego, Watykan 11 października 2009 r. Fragment wypowiedzi Papieża Benedykta XVI o nowym Świętym: "Przed wybuchem powstania styczniowego ostrzegał przed niepotrzebnym rozlewem krwi. Jednak, gdy powstanie się rozpoczęło i gdy nastąpiły represje, odważnie stanął w obronie uciśnionych. Z rozkazu cara rosyjskiego spędził dwadzieścia lat na wygnaniu w Jarosławiu nad Wołgą. Nigdy już nie mógł powrócić do swojej diecezji. W każdej sytuacji zachował niewzruszoną ufność w Bożą Opatrzność i tak się modlił: «O Boże, nie od udręczeń i trosk tego świata nas ochraniaj... Pomnażaj tylko miłość w sercach naszych i daj, abyśmy przy najgłębszej pokorze zachowali nieograniczoną ufność w pomoc i miłosierdzie Twoje». Dziś jego ufne i pełne miłości oddanie Bogu i ludziom staje się świetlanym wzorem dla całego Kościoła”.


♦ ♦ ♦


"Delegacja jechała w świętej dla Polaków sprawie. Znów kłania się nam symbolika tej katastrofy. Ale jest coś jeszcze. Prezydent, który tragicznie zginął, miał odwagę iść pod prąd, nie tylko tym wyjazdem do Katynia. Miał po prostu swój styl, w tym styl życia rodzinnego i nie zmieniał go pod dyktando mediów, sondaży, czy innych wyznaczników. Przede wszystkim w tym swoim stylu był patriotą, który znaczną część życia oddał na służbę Polsce. Był naturalny, co bardzo często wyśmiewały media. Ludzie to docenili."
[z wywiadu z abp. Józefem Michalikiem, ►Fronda, 1-06-2010]


sobota, 24 lipca 2010

Dwa Katynie, "Obłudnik Powszechny", Kreml i Alex Jones




Post opublikowany pierwotnie w Salonie 24 [2-05-2010]:




28-08-2008, Alex Jones o konflikcie rosyjsko - gruzińskim w Osetii Południowej: "Wężowy atak na rosyjskie enklawy" (może ktoś pokusi się o dokładne przetłumaczenie na język polski?)




A tak skomentowano to samo wydarzenie - podaję dla przypomnienia - ponad dwa tygodnie wcześniej (10-08-2008) na stronie www.stosunkimiedzynarodowe.info: "Jak zauważył dla „Financial Times” Dmitrij Trenin, jeden z czołowych ekspertów od spraw rosyjskich, związany z Carnegie Endowment for International Peace, obecna konfrontacja militarna stanowi kulminację polityki Gruzji i Rosji wobec siebie, mającą przedstawić drugą stronę jako agresywną i stanowiącą zagrożenie dla stabilności regionalnej. Celem Gruzji jest przekonanie Zachodu, że Rosja ma zapędy ekspansjonistyczne, zmierza do aneksji Abchazji i Osetii Południowej i w związku z tym Gruzji potrzebna jest ochrona NATO. Celem Rosji jest przedstawienie obecnych władz gruzińskich jako nieodpowiedzialnych nacjonalistów skłonnych do awantur wojennych, nie spełniających kryteriów przyjęcia do sojuszu północnoatlantyckiego. Warto przypomnieć, że na szczycie w Bukareszcie w kwietniu 2008 roku poważnie rozważano przyznanie Gruzji i Ukrainie Planu Działania na rzecz Członkostwa w NATO (MAP), co wywołało szok w Rosji. Deklaracja przyjęta na szczycie bukaresztańskim mówi, że oba państwa ostatecznie „staną się członkami NATO.”


Alex Jones
Zacząłem od końca. Słynny tropiciel afery stulecia "9/11". Prawdopodobnie dzięki niemu poznaliśmy całkiem inny scenariusz "ataku terrorystycznego" na Manhattan 11-09-2001. Inne tematy, które mnożą znaki zapytania, to Wall Street, niezwykle powikłane dzieje rodów bankierskich Rothschild, Rockefeller, Goldsmith, wojna w Iraku 2003, kluby Bilderberg i Bohemian, NWO, iluminaci, loże masońskie, okultyzm, hitleryzm, globalizm, GMO, globalne ocieplenie, kryzys ekonomiczny, powszechna inwigilacja, mikroczipy RFID... O tym wszystkim możemy się dowiedzieć z wypowiedzi i filmów Alexa Jonesa. Ile w tym jest prawdy? Trudno powiedzieć, jednak niewykluczone, że wiele, może i większość. Spiskowa teoria głoszona przez Alexa Jonesa tak długo będzie trafiała na podatny grunt, dopóki rządzące elity będą skrywały rzeczywiste cele i ulegały pokusie korupcji. "Dziwnym" zbiegiem okoliczności, Alex Jones stosunkowo niewiele miejsca poświęca... komunizmowi. Czyżby według niego był to tak dalece nieznaczący margines w naszej przeszłości, teraźniejszości i przyszłości? Wyjaśnieniem tego może być pewien "drobiazg". Otóż na swojej stronie internetowej na Facebooku, Alex Jones komentując bieżące wydarzenia na świecie, najczęściej podpiera się źródłem... Russia Today.




19-05-2009, Alex Jones o elitarnym klubie Bilderberg




23-05-2009 Alex Jones o NWO (Nowy Porządek Świata)




13-07-2009 Alex Jones o elitarnym klubie Bohemian_Grove.




11-09-2009 Alex Jones o wyciszaniu "9/11"




21-01-2010 Alex Jones o Georgu Orwellu w dzisiejszych czasach




26-03-2010 Alex Jones o krachu w Grecji


RT Russia Today
[za Wikipedią:] Informacyjny kanał telewizyjny, nadający w jęz. angielskim non stop 24 godz. na dobę, siedem dni w tygodniu, przedstawiający rosyjski punkt widzenia. Russia_Today z siedzibą w Moskwie utworzono 10-12-2005 i jest finansowana przez rząd Rosji ["agencja rządowa"]. Uruchomienie sieci kosztowało $30 mln., a pierwszy rok pochłonął kolejne $60 mln. Russia Today zatrudnia około 700 korespondentów, dziennikarzy, tłumaczy, prezenterów, producentów. RT wykorzystuje m.in. [w Polsce] platformy cyfrowe "n" (ITI), "Cyfrowy Polsat", "Cyfra+" ("Canal+ Cyfrowy"), łącza telewizji kablowej "UPC Polska" i "Vectra" oraz telewizji internetowej "Onet.tv". Russia Today trafia do około 150 mln widzów całego świata. W pełni profesjonalna telewizja, która w niecałe pięć lat swego istnienia pokonała w różnych rankingach m.in. CNN (!).
W przypadku ostatniego wydarzenia - tragedii pod Smoleńskiem - "ekspertem" z Polski jest Konstanty Gebert z - jakżeby inaczej - "Gazety Wyborczej".

►Facebook: Russia Today
►YouTube: RussiaToday

profesjonalna telewizja = profesjonalne public relation = broń masowego rażenia



15-04-2010 Rozmowa o poległych komunistach - z red. Gazety Wyborczej, Konstantym Gebertem.




21-04-2010 Konstanty Gebert (Gazeta Wyborcza) i Piotr Kaczyński w programie Cross talk Petera Lavelle


"Kremlowskie kuranty", czyli o różnicach w pojmowaniu miłości
"Kremlowskie kuranty" (1940) to druga część trylogii rewolucyjnej Mikołaja Fiodorowicza Pogodina (przekład polski Jerzy_Pomianowski). Lenin w podeszłym wieku spotyka się z żydowskim zegarmistrzem, zaangażowanym w naprawę dzwonków wieży Kremla, pragnącym by odnowione grały melodię "Międzynarodówki", najważniejszej pieśni Rosji sowieckiej. Pod silnym wrażeniem dramatu Mikołaja Pogodina, w 1982, w Jaśle założono zespół punkowo-nowofalowy "Kremlowskie Kuranty". Część 1 wspomnianej trylogii Mikołaja F. Pogodina to "Człowiek z karabinem" (1937), a część 3: "Trzecia patetyczna" (1958).

"Co z tą Rosją?"
"To prezydent Putin w orędziu do narodu ocenił, że ,,największą katastrofą geopolityczną XX wieku był upadek Związku Sowieckiego". Jak mają takie słowa oceniać narody, dla których wydarzenie to było największym zbawieniem? Jak mają takie słowa oceniać miliony ludzi, których bliscy zostali zamordowani przez to chyba najbardziej zbrodnicze państwo w historii ludzkości? Tenże sam Putin, już jako premier, powiedział na szczycie NATO w Bukareszcie w kwietniu b.r., że Ukraina to państwo sztuczne i przejściowe. Czy nie przypomina nam to retoryki przedwojennych Niemiec i Związku Sowieckiego o ,,sezonowym państwie polskim"? Czy od takich słów nie zaczynał się proces rewizji granic osiągany drogą wojny? A czym taka opinia różni się od opinii prezydenta Iranu Ahmadiżenada o czasowości istnienia państwa Izrael? Do tego dodać należy wielokrotne wypowiedzi przedstawicieli armii rosyjskiej o nowym ukierunkowaniu rakiet z bombami atomowymi. Czy tak działa praworządne państwo? Czy tak wypowiadają się odpowiedzialni za pokój na świecie politycy? Co więc dzieje się z Rosją?"[całość artykułu Jarosława Sellina ►sellin.pl/index.php, 4-09-2008]



"Jątrzą, dzielą... i nie chcą pojednania..."
Kto...? Obejrzyjmy uważnie (kolejny raz) film Ewy Stankiewicz "Solidarni 2010" będący niczym innym, jak relacją z nastrojów Polskiego Narodu w głębokiej żałobie po tragedii pod Smoleńskiem. Dla równowagi przypomnijmy sobie wypowiedzi przedstawicieli z rządzącej partii Platformy Obywatelskiej.


Premier Donald Tusk:

- Nie mogę dzisiaj wykluczyć, że w sytuacji, w której prezydent złamałby konstytucję i rozpisał wybory, to my nie zaakceptujemy tej decyzji. (…) Czyli może dojść do bardzo poważnego kryzysu nie tylko konstytucyjnego. W tym parlamencie nie ma możliwości przeprowadzenia procedury impeachmentu, czyli usunięcia prezydenta z urzędu. Natomiast prezydent, który pozwoliłby sobie na złamanie konstytucji po to, żeby jego partia wygrała wybory, stawiałby Platformę w sytuacji, w której trzeba by wypowiedzieć obywatelskie posłuszeństwo takim decyzjom. [„Gazeta Wyborcza”, 28/29-01-2006]

- Rzeczpospolita nie ma dziś prezydenta. Dzisiaj tylko jedna rządząca partia nazywa go prezydentem. Jesteśmy jedynym europejskim krajem, w którym głowa państwa koncentruje swe orędzia na atakowaniu opozycji. [wystąpienie na posiedzeniu Rady Krajowej PO, 12-05-2006]

- Być może fakt, że prezydent Lech Kaczyński swoją niechęć do większości rządowej demonstruje w sposób niestandardowy, będzie pierwszym przyczynkiem do debaty konstytucyjnej. Twierdzę, że jeżeli przez trzy lata współpraca ze strony prezydenta miałaby wyglądać jak do tej pory, to nie da się dobrze rządzić. (…) Gdyby prezydent nie miał prawa weta, jakoś byłbym w stanie zaakceptować ten dziwny model kohabitacji. Lecz działając tak jak obecnie, prezydent jest w stanie paraliżować nie pracę rządu, ale państwo. [„Polityka”, 9-02-2008]

- (…) prezydent ani przez chwilę nie udaje, że jest prezydentem wszystkich Polaków. Prezydent Kwaśniewski przynajmniej próbował. Prezydent Kaczyński nawet nie ukrywa, że Pałac Namiestnikowski ma być bastionem jego środowiska politycznego. [„Gazeta Wyborcza”, 20-02-2008]

- Prezydent Kaczyński w pewnych scenografiach za wszelką cenę chce podkreślić, że on i jego ugrupowanie mimo przegranej w wyborach parlamentarnych nadal odgrywają istotną albo czasami nawet dominującą rolę. Wszyscy się nauczyliśmy, że prezydent jest gotów niekonwencjonalnie korzystać ze swojego immunitetu. Jeśli więc się uprze, żeby gdzieś jechać, to przecież nie będziemy stosowali środków przymusu bezpośredniego, żeby nie pojechał. [„Gazeta Wyborcza”, 8/9-11-2008]


Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski:

- Prezydent odniósł sukces w Brukseli, bo zdobył krzesło. Jeśli to ma być miarą jego sukcesu, to ja bym się na jego miejscu spalił ze wstydu. [komentarz do obecności L. Kaczyńskiego na szczycie UE, RMF FM, 16-10-2008]

- Wczorajszy incydent w Gruzji będzie miał negatywny wpływ na stosunki polsko-rosyjskie. (…) Jaka wizyta, taki zamach, bo z 30 metrów nie trafić w samochód to trzeba ślepego snajpera. [po ostrzelaniu samochodu L. Kaczyńskiego, Polskie Radio Wrocław, 24-11-2008]

- Szarża szwoleżera miała przynieść prezydentowi zwycięstwo, a przyniosła pudło. Nie można być kowbojem, który strzela z biodra, nie pytając, kto zacz, a dopiero potem pyta, do kogo strzelał. [po ostrzelaniu samochodu L. Kaczyńskiego, TVN24, 25-11-2008]

- Jest pytanie o znaczenie pecha w polityce, gdyż rzeczywiście pan prezydent Kaczyński ma pecha, to widać, że ma pecha. Kolejne wizyty, i coś tam szwankuje. (…) Należy oczywiście współczuć panu prezydentowi, licząc na to, że mniej będzie w tej polityce podróży zagranicznych, a więcej merytoryczności. Wiadomo, że wizyta w Japonii to wspaniały splendor – piękne zdjęcia, przyjęcie przez cesarza, to robi wrażenie. Jeśli jednak jest inny wkład w wizytę, to taka strata, jak skasowanie audiencji u cesarza, jest po prostu mniej bolesna. [komentarz do odwołania audiencji L. Kaczyńskiego u cesarza Japonii z powodu choroby gospodarza, TVN24, 3-12-2008]

- Ja nie zabieram Lechowi Kaczyńskiemu żyrandola. Chcę mu zabrać możliwość hamowania modernizacji kraju. Po to warto się męczyć i narażać w kampanii. (…) Lech Kaczyński najpierw wynegocjował traktat lizboński, a potem trzymał go ponad rok bez podpisu, uniemożliwiając dokończenie ratyfikacji. Ponadto prezydentura obecna – może poprzez uwikłanie w poparcie partii brata – była raczej prezydenturą pogłębiania politycznych i historycznych podziałów. Już czas przystąpić do powolnego chociaż niwelowania tych rowów. [„Polska”, 19-02-2010]


minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski:

- Pan prezydent Kaczyński nie jest człowiekiem, który nadmiernie szafuje gratulacjami z okazji zwycięstwa w wyborach, co odczuliśmy my jako Platforma Obywatelska i premier Donald Tusk. Myślę, że Rosja nie powinna się czuć dyskryminowana.[komentarz do braku gratulacji L. Kaczyńskiego dla nowego prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa, PAP, 4-03-2008 – niespełna trzy godziny po tej wypowiedzi Kancelaria Prezydenta poinformowała, że prezydent złożył gratulacje]

- Jako minister spraw zagranicznych mówię: panie prezydencie, klękam przed panem na kolanach i proszę, proszę odpuścić, proszę nie jechać, proszę nie osłabiać pozycji negocjacyjnej naszego kraju na tym ważnym szczycie. [komentarz do planów wyjazdu L. Kaczyńskiego na szczyt UE, Radio Zet, 13-10-2008]

- Prezydent partyzanckimi działaniami dotarł tutaj [do Brukseli] i usiadł na krześle. U nas pokutuje przekonanie, że głowie państwa wolno wszystko. Tu, w Brukseli, obowiązują procedury. [komentarz do obecności L. Kaczyńskiego na szczycie UE, Radio Zet, 16-10-2008]

- Polityków na arenie międzynarodowej dzielę na lepszych od swojego kraju i gorszych od swojego kraju. Polska jest lepsza od prezydentury Lecha Kaczyńskiego. [„Gazeta Wyborcza”, 26-02-2010]

- Prezydent powinien zachować trzeźwość oceny, a nie zgrywać zucha, wałęsając się gdzieś po górach Kaukazu. (…) Obejmując urząd, powinien zapomnieć o przeszłych urazach i okazać lwie serce nawet zapiekłym krytykom. Prezydent wolnej Polski może być niski, ale nie powinien być mały. (…) Już za 297 dni będziemy mogli powiedzieć: były prezydent Lech Kaczyński. [wystąpienie na rozpoczęciu swojej kampanii prawyborczej w Bydgoszczy, 28-02-2010]


V-ce Marszałek Sejmu Stefan Niesiołowski:

- Wydawałoby się, że z Lechem Kaczyńskim niewiele mnie łączy, ale to nieścisłość. W latach 70. zajmowaliśmy się Leninem, tyle że ja wysadzałem w powietrze jego pomniki, a on cytował jego dzieła w swojej pracy doktorskiej. [wystąpienie na zjeździe PO, 21-05-2006]

- Lech Kaczyński nie nadaje się do roli głowy państwa, bo traci kontakt z rzeczywistością. Potrzebuje kuracji, która doprowadzi jego system nerwowy do porządku. Pytanie, czy to chwilowa zapaść, nerwica czy trwałe uszkodzenie, które wcześniej czy później skończy na komisji lekarskiej. Potraktował szefa MSZ jak wezwanego na przesłuchanie przestępcę. Sikorski musi mieć niesamowitą cierpliwość. Ja bym wywrócił stół i wyszedł. (…) Wyciek tajnych materiałów jest skandaliczny i kuriozalny. Chyba w otoczeniu Lecha Kaczyńskiego tak go nienawidzą, tak mają dosyć jego szaleństw, że zrobili mu na złość. Kolejny raz – z powodu prezydenta – śmieje się z nas cały świat. [komentarz do ujawnionej w prasie rozmowy L. Kaczyńskiego z R. Sikorskim nt. tarczy antyrakietowej, TVN24, 18-07-2008]

- Skutecznie bronić pozycji Polski w regionie i przeciwstawiać się odbudowywaniu wpływów przez Rosję na obszarze tradycyjnej rosyjskiej dominacji, a jednocześnie działać przeciwko umacnianiu Unii nie można. W tym sensie polityka prezydenta Kaczyńskiego, dobrze widoczna w sprawie Gruzji podczas niezręcznej wizyty w Tbilisi i towarzyszącym jej wypowiedziom, sprowadzająca Polskę do roli harcownika na rosyjskim przedpolu, jest śmieszna, szkodliwa, kompromitująca i skazująca nasz kraj na osamotnienie i izolację, a więc w dłuższej perspektywie dokładnie przeciwna skądinąd słusznym i szlachetnym celom. [„Gazeta Wyborcza”, 9-09-2008]

- Deklarowana przez PiS polityka historyczna ma na celu przekonać społeczeństwo o szczególnego rodzaju mandacie, jaki ugrupowanie braci Kaczyńskich ma na patriotyzm. Wpisuje się w system przekonań, według którego ludzie związani z niepodległościową, chrześcijańską, narodową i solidarnościową tradycją muszą ipso facto być zwolennikami PiS-u, albowiem tylko ta partia reprezentuje to, co najlepsze w polskiej tradycji, a wcieleniem wyżej wymienionych tradycji są panowie Kaczyńscy. Szczególnie prezydent Lech Kaczyński celebrujący z namaszczeniem patriotyczne uroczystości, zwłaszcza narodowe klęski, przegrane wojny i zakończone kapitulacjami powstania.[„Gazeta Wyborcza”, 26-11-2008]


Sławomir Nowak (v-ce przew. klubu parlamentarnego PO, b. szef gabinetu premiera Tuska):

- Zauważyłem odwrotnie powieszoną flagę – czerwono-białą. Myślę, że pan prezydent albo ktoś z jego otoczenia ma ewidentny kłopot z barwami narodowymi. [komentarz do telewizyjnego orędzia L. Kaczyńskiego, RMF FM, 18-03-2008]

- To jest w Europie niespotykana sytuacja, w której ktoś się dobija, ktoś podskakuje, na scenie politycznej krzyczy: mnie weźcie – tak jak w „Shreku” – mnie weźcie, mnie wybierz na wyjazd do Brukseli. [komentarz do sporu wokół wyjazdu prezydenta L. Kaczyńskiego na szczyt UE, Radio Zet, 29-08-2008]

►"Politycy PO o Lechu Kaczyńskim", Paweł Siergiejczyk, Tygodnik "Nasza Polska" Nr 17, 27-04-2010.


A tak ma wyglądać pojednanie w pojęciu katolewicowego "dodatku" do "Gazety Wyborczej" - "Tygodnika Powszechnego":

Artykuł jest długi, ale wart uwagi. Dla mnie osobiście postawa redakcji i jej naczelnego wcale nie dziwi. "Tygodnik Powszechny" jest konsekwentny w swym działaniu od dziesięcioleci. ►[Jerzy Robert Nowak]


USA, Jersey City, pomnik "Katyń 1940" (proj. Andrzej Pityński), w tle nieistniejące dziś dwa wieżowce World Trade Center, zawalone 11-09-2001. [foto: H.Grünberger/Panoramio, 4-07-1997]



Sława Przybylska, "Gdzie są kwiaty z tamtych lat" - w ang. oryginale: "Where Have All The Flowers Gone?" - antywojenna piosenka z 1961 Pete'a Seegera i Joe Hickersona, zainspirowana ukraińskimi pieśniami ludowymi. Piosenkę rozsławiła Marlena Dietrich w trzech językach: francuskim ("Qui peut dire où vont Les Fleurs?"), niemieckim ("Sag mir, wo die Blumen sind") i angielskim (jak wyżej). "Gdzie są kwiaty z tamtych lat" do swojego repertuaru dołączyli m.in.: Kingston Trio, Dalida; Harry Belafonte; Earth, Wind & Fire; Olivia Newton-John; Dolly Parton; Chris de Burgh; Peter, Paul and Mary; Joan Baez, a w Polsce Sława Przybylska (słowa: Wanda Sieradzka) i Kremlowskie Kuranty.


"Gdzie są kwiaty z tamtych lat"
--Pete Seeger, Joe Hickerson [1961]
--tekst polski: Wanda_Sieradzka


Gdzie są kwiaty z tamtych lat?
Jasne kwiaty
Gdzie są kwiaty z tamtych lat?
Czas zatarł ślad
Gdzie są kwiaty z tamtych lat?
Każda z dziewcząt wzięła kwiat
Kto wie czy było tak
Kto wie czy było tak


Gdzie dziewczęta z tamtych lat?
Jak te kwiaty
Gdzie dziewczęta z tamtych lat?
Czas zatarł ślad
Gdzie dziewczęta z tamtych lat?
Za chłopcami poszły w świat
Kto wie czy było tak
Kto wie czy było tak


Gdzie są chłopcy z tamtych lat?
Dzielne chwaty
Gdzie są chłopcy z tamtych lat?
Czas zatarł ślad
Gdzie są chłopcy z tamtych lat?
Na żołnierski poszli szlak
Kto wie czy było tak
Kto wie czy było tak


Gdzie żołnierzy naszych kwiat?
Tych sprzed laty
Gdzie żołnierzy naszych kwiat?
Czas zatarł ślad
Gdzie żołnierze z tamtych lat?
Tam gdzie w polu krzyża znak
Kto wie czy było tak
Kto wie czy było tak


Gdzie mogiły z dawnych lat?
Tam gdzie kwiaty
Gdzie mogiły z dawnych lat?
Czas zatarł ślad
Gdzie mogiły z dawnych lat?
Tam gdzie kwiaty posiał wiatr
Kto wie czy było tak
Kto wie czy było tak


Inne moje artykuły związane z Katyniem 1940 - 2010: