sobota, 17 lipca 2010

Homeopatia - dla kobiet dobrze wykształconych z dużych miast (3)




Post opublikowany pierwotnie w Salonie 24 [19-02-2010]:




Węgierski folkowy (etno-break) zespół Zuboly w piosence "Homeopatia". Zuboly to po węgiersku "szerokość". Kwartet został założony w 2005 r. przez saksofonistę jazzowego Ágostona Béla, który prowadzi równocześnie trzy projekty. Zespół gra ciekawą mieszankę modnych stylów muzycznych: broken etno, etno jazz, hip-hop, beatbox. "Homeopatia" jest jak dotąd największym przebojem Zuboly. Zespół planuje nagrać swoją pierwszą płytę.





Film angielski z serii BBC World "Horizon", 2002 (napisy w jęz. portug.)




Produkcja preparatów homeopatycznych - film hiszpański




Produkcja preparatów homeopatycznych metodą Korsakowa. Laboratorium Remedia Homeopathy w Eisenstadt w Austrii





Fragment wykładu w Princeton w 2001 r. James Randi jest iluzjonistą, sceptykiem oraz przeciwnikiem pseudonauki. Znany jest głównie z fundacji nagrody (James Randi Educational Foundation) w wysokości 1 mln dolarów, którą może zdobyć każdy, kto zdoła pokazać dowód jakiegokolwiek paranormalnego zjawiska. Mimo wielu chętnych, nagrody po dzień dzisiejszy nikt nie zdobył.










Wszystkie teksty poniżej (do końca artykułu) są fragmentami publikacji prof. Andrzeja Gregosiewicza:

1/ Polska ustawa „Prawo farmaceutyczne” zabrania wprowadzania do obrotu nieskutecznych leków

2/ Wiadomo, że leki homeopatyczne są nieskuteczne, gdyż stopień ich rozcieńczenia w wodzie wyklucza obecność (poza naturalnymi zanieczyszczeniami) jakiejkolwiek aktywnej substancji

3/ W ustawie „Prawo farmaceutyczne” pojawia się zapis, że importowane do Polski „produkty homeopatyczne, nie wykazujące skuteczności terapeutycznej, mogą być dopuszczane do obrotu w sposób uproszczony.

4/ Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych decyduje, że „produkty homeopatyczne, nie wykazujące skuteczności terapeutycznej, mogą być dopuszczane do obrotu w sposób uproszczony”.

5/ Do polskich aptek trafiają „produkty homeopatyczne, nie wykazujące skuteczności terapeutycznej”

6/ Chorzy kupują „produkty homeopatyczne, nie wykazujące skuteczności terapeutycznej”


W USA, lekarz z tytułem medical doctor (lek. med.) nie może stosować homeopatii, pod rygorem odebrania licencji. Gdy nie stosuje się do tych zasad, może zostać skazany na więzienie. Oczywiście, homeopatia nie jest w USA prawnie zabroniona, ale każdy pacjent homeopaty musi być obowiązkowo poinformowany, że „terapeuta” ten nie ma licencji medycznej, a „leczenie” odbywa się na ryzyko pacjenta.

Amerykańska Rada ds. Zwalczania Oszustw Leczniczych ostrzegła, że „sekciarska istota homeopatii budzi poważne pytania dotyczące wiarygodności badaczy — zwolenników homeopatii” (NCAHF Position Paper on Homeopathy. Loma Linda, CA.: National Council Against Health Fraud, 1994 - www.ncahf.net/pp/homeop.html). Jak widać, różnice wynikające z europejskich i amerykańskich sposobów traktowania homeopatii, są „śmiertelnie” niebezpieczne dla polskich pacjentów. Ja, osobiście, nie widzę żadnego powodu, dla którego w Polsce musi być stosowany model „europejski”. Jedynym racjonalnym wytłumaczeniem braku oficjalnego rozdzielenia w Polsce homeopatii od medycyny mogłaby być obawa (czyja?) przed ewentualnymi stratami finansowymi.


Homeopatia, bioenergoterapia i inne banialuki w Ministerstwie Pracy i Zdrowia, czyli polska wersja "Latającego Cyrku Monty Pythona" [tytuł oryg. prof. A.G.]

Wielu racjonalnie myślących ludzi zupełnie poważnie obawia się tej inwazji postkultury, której skutki, zwłaszcza w medycynie, mogą być groźniejsze niż można sobie wyobrazić. Przecież już teraz niektórzy naukowcy przenieśli swoje badania na poziom psi [ψ]. Tą grecką literą określa się zjawiska z dziedziny paramedycyny, parapsychologiii ogólnie ezoteryki. Stąd już tylko krok do postmodernistycznego relatywizmu, który nie wymaga od nauki spójności i zakłada, że nauka nie musi być odbiciem rzeczywistości. Dlatego, prawdziwy, nie zgwałcony jeszcze przez Wodnika świat nauki tak się broni przed ruchem New Age, który W. Łysiak trafnie nazywa postmodernizmem dla przygłupów.

Dlatego w internecie pojawił się list otwarty do Pani Jolanty Fedak - ministra pracy i polityki społecznej, która jest politycznie odpowiedzialna za powstanie dokumentu pt.: Klasyfikacja zawodów i specjalności. W dokumencie tym znajdujemy dokładne opisy takich zawodów jak astrolog, wróżbita, bioenergoterapeuta, refleksolog, czy radiesteta. Protestacyjny list otwarty podpisało 5000 wykształciuchów, którzy uznali, że rozpowszechnianie absurdalnych dokumentów (...) przyczyniających się do szerzenia zabobonów (...) powinno być karalne. Wg mnie, jest sprawą oczywistą, że tak sformułowany list wyląduje w koszu na śmieci.

[Prof. zw. dr hab. med. Andrzej Gregosiewicz, 13-10-2009]

"Homeopatia, bioenergioterapia i inne banialuki"


"Homeopatia - dla kobiet dobrze wykształconych z dużych miast":
część 1 ◄◄ część 2 ◄◄ część 3 ►► część 4




Inne moje artykuły o zagrożeniach naszego zdrowia i życia:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz